Najpierw byłoby trzeba zadzwonić, spytać czy to bezwypadkowy i najlepiej to pytanie powtórzyć podczas oglądania na miejscu. Teraz mamy jedynie nieaktualną już ofertę (pewnie niedługo się znowu pojawi), na którym tylko zaznaczono okienko, że jest bezwypadkowy. Zawsze może się wytłumaczyć, że palec się omsknął przy klikaniu okienek...., albo, że kupił to auto od kogoś nie wiedząc, że wcześniej było rozbite.