Nie mam właśnie zielonego pojęcia. Ten stary fordowski którego wydłubałem miał w środku trochę miedzi i jakiś pierścień i blaszkę. Oglądałem jak to jest podłączone i jest to wpięte na linii do elektromagnesu sprzęgiełka (jeden kabelek leci od wtyczki bezpośrednio do cewki drugi leci przez to coś, wchodzi i wychodzi w kierunku cewki... Za chiny ludowe nie wiem co to może być i czym to steruje, ale domniemam że skoro w garażu klima mi pykła to raczej nie uszkodziłem tego nowego czegoś wbijając to przez deseczkę czy kawałek płaskownika... Nawet nie wiem czy udało mi sie to ustrojstwo wbić do końca w otwór, na szczęście tak czy owak blaszka podtrzymującą spasowała dobrze i równo.
Na fotach poniżej pokazuję fragment cewki i ten czujnik a reczej co z niego pozostało po demontażu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. w srodku coś tam jeszcze było ale spadło w ciemności kanału. Na ostatnim zdjęciu stare koło pasowe klimy, w którym "fachowy mechanik" z użyciem prasy wymieniał mi łożysko... Szkoda że zabijając w kole, ktoś solidnie stłukł też samo łożysko i osłonę bieżni... Dodam ze oczywiście koło bije aż miło...