Odp: Brak numeru VIN?
Dopóki tematu nie wyjaśnię to na pewno nie kupię. Abstra***ąc już od legalności braku VIN po prostu nie chcę auta w którym ktoś coś wycinał w nadwoziu. To nie wchodzi w grę.
Teraz bardziej chodzi mi o to jak sprawdzić co się stało w tym egzemplarzu - powiedzmy z ciekawości.
Więc zakładając, że oryginalnie ten VIN tam był (no bo niby musiał) a teraz go nie ma (czysta blacha, bez śladu ingerencji), to zakładam że ktoś musiał go wyciąć i zastąpić innym fragmentem nadwozia.
Ale skąd wziął "czysty" fragment, skoro każdy S-Max ma tam jakiś VIN wybity?
No i jeśli tak to muszą być ślady spawania. Jak to można sprawdzić?
|