Sporne sytuacje drogowe - jak Wy to oceniacie?
Witam!
Zainspirowany tematem jazdy po rondzie, chciałbym poruszyć inne kwestie, które mogą budzić wątpliwości.
Sytuacja nr 1 -zanikający pas ruchu
Sytuacja zapewne znana każdemu, typowy przykład, jeden pas ruchu, po prawej stronie, drugi, zanikający (kończący się) pas ruchu. Samochody z drugiego pasa, często wjeżdżają tuż przed maskę jadących "normalnym" pasem ruchu. Dochodzi do częstych wymuszeń i kolizji. Kierowcy z zanikającego pasa ruchu twierdzą, że mają pierwszeństwo, ci drudzy z kolei twierdzą, że każdorazowo przy zmianie pasa ruchu należy ustąpić pierwszeństwa kierującym z pasa, na który oni chcą wjechać.
Co ciekawe, w jednej z gazet wyczytałem iż pierwszeństwo ma kierowca z kończącego się pasa!
Kto według Was ma rację?
Sytuacja nr 2 - zawrotka i włączanie się do ruchu
Kolejna ciekawa sprawa. Droga miejska z lewym i prawym pasem ruchu. Przy lewym pasie jest zawrotka dla jadących z naprzeciwka, a przy prawym wyjazd (przyjmijmy, że z jakiegoś marketu).
Na zawrotce i na wyjeździe czekają samochody. Kierujący samochodem "z wyjazdu", włącza się chcąc zająć prawy pas ruchu. Nagle tuż przed nosem, na jego prawym pasie wyskakuje mu zawracający samochód.
Kierowca z zawrotki twierdzi, że miał pierwszeństwo i mógł sobie zająć pas, jaki mu się podoba, kierowca samochodu z wyjazdu twierdził, że owszem miał pierwszeństwo, ale powinien zająć lewy pas ruchu.
Co o tym sądzicie?
|