Cytat:
|
system nie nadaje tej 'kontrfazy' w ciemno przecież tylko ma pętlę sprzężenia zwrotnego w postaci mikrofonu/mikrofonów
|
Przeciwfaza ma sens tylko gdy dźwięk nadawany jest możliwie identyczny z oryginalnym szumem. Mikrofon łapie i tylko puszcza na głośnik z przesunięciem o pół fazy? Absolutnie nie. Jest po drodze bardzo precyzyjnie dobrany korektor sygnału biorący pod uwagę nieliniowość mikrofonu, nieliniowość głośników i typowe cechy konstrukcji czyli wspomniane pudło rezonansowe głośników czyli drzwi, kształt kabiny i kierunek dochodzących dźwięków. Zmiana któregoś z elementów powoduje nieadekwatność algorytmu korektora do nowych warunków. Producent nie założył zmian w konstrukcji (miedzy egzemplarzami) wiec system nie koryguje bierzących zmian w akustyce pomieszczenia. Nie wiem czy istnieje jakakolwiek możliwość kalibracji, z założenia wszystkie kabiny są w 99% akustycznie powtarzalne. Może w fabryce...
Jesli wyciszyłeś drzwi, wg mnie niechcący zmieniłeś charakterystykę brzmienia i kontrfaza przestała być efektywna.
To jak bęben i pałeczka, jeśli idealnie w punkt w tym samym momencie uderzysz z ta sama siła w bęben w ten sam punkt również drugą pałeczką od drugiej strony membrany to siły pałeczek się zniosą, membrana nie zadrży i nie powstanie dźwięk bębna. Twój system to ta pałeczka z drugiej strony. Teraz każda zmiana w pałeczce - inna masa, punkt uderzenia, materiał, spowoduje nierówne uderzenie obu pałeczek, siły nie zniosą się i membrana poruszy sie powodując dźwięk. Inny, zniekształcony, poprostu jakiś nowy. Jesli nastąpi opóźnienie i druga pałeczka uderzy kiedy membrana będzie juz powracała po pierwotnym uderzeniu, to nastąpi wręcz wzmocnienie ruchu membrany.
Suma Summarum... mogło dojść do zniekształcenia generowanego szumu wtórnego i po nałożeniu z pierwotnym powstaje jakiś nowy dziwny dźwięk/hałas/szum.