View Single Post
Stary 29-12-2016, 10:22   #1
alfonso
ford::average
 
Imię: Hubert
Zarejestrowany: 30-11-2016
Skąd: Bellangen
Model: nie ma
Silnik: nie ma
Rocznik: 2017
Postów: 78
Domyślnie Luźne pogaduchy na temat żywota nad Wisłą

Tytuł tematu został zmeiniony ze względu na zmianę tematu w wypowiedziach
Temat dotyczył nowych stawek za OC ale się rozjechał Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.



Głośno ostatnio na temat zmian w stawkach za OC. Temat zapodałem bo takowego nie ma a raczej wypadało by już choć by pogawędzić na ten temat.
Temat może dość kontrowersyjny ale ominąć go w życiu kierowcy raczej się nie da. Zacznę może od siebie i od tego co mnie najbardziej dziwi.

Dziwi mnie to że kulturalny kierowca, kierowca bezwypadkowy np. taki jak ja który nigdy z PZU nie brał kasy za kolizję z własnej winy - ma płacić tyle samo co Ci którzy taką kasę średnio raz na jakiś czas wyjmowali od ubezpieczyciela.

Dziwi mnie to że podczas opracowywania nowych stawek za OC nie wzięto tego w ogóle pod uwagę. Zastanawiam się, dlaczego nie ma u ubezpieczycieli zniżek dla kierowców którzy latami śmigają bez wypadku?

Gdzie jest ta uczciwość wobec tych którzy szmalu nie wyjmują z OC?
Samochód mam od 1994r na siebie zarejestrowany.
Mam też notatki stare ile płaciłem za Oc przes te lata i wygląda to tak:

1994 - 645zł (Fiat 126p 1985r)
1995 - 890zł (Polonez 1989r)
1996 - 900zł (Audi 80 B2 1986r)
1997 - 900zł (Mercedes W124 200E 1986r)
1998 - 990zł (Audi B3 1987r 1.8E)
1999 - 950zł (Audi B3 1987r 1.8E)
2000 - 920zł (Audi B3 1987r 1.8E)
2001 - 840zł (Escort MK5 1992r)
2002 - 790zł (Escort MK5 1992r)
2003 - 680zł (Escort MK5 1992r)
2004 - 880zł (Mondeo MK1 1995r)
2005 - 810zł (Mondeo MK1 1995r)
2006 - 1130zł (Omega B MV6 1997r)
2007 - 1040zł (Omega B MV6 1997r)
2008 - 970zł (Mondeo MK2 1997r 1.8TD)
2009 - 920zł (Mondeo MK2 1997r 1.8TD)
2010 - 890zł (Mondeo MK2 1997r 1.8TD)
2011 -1090zł (Mondeo MK3 2000r 1.8TDDi)
2012 - 980zł (Mondeo MK3 2000r 1.8TDDi)
2013 - 900zł (Mondeo MK3 2000r 1.8TDDi)
2014 - 930zł (Focus MK1 2000r 1.8 LPG)
2015 - 880zł (Focus MK1 2000r 1.8 LPG)
2016 - 787zł (Focus MK1 2000r 1.8 LPG)
i teraz 2017r - chcą ode mnie 1485zł w PZU za Focusa!
Mówiła babka też że za rok będzie ponad 2000zł za rocznik auta!
Na odcinku tylu lat wsadziłem do PZU równe 20712zł. Teraz za Focusa a kończy mi się OC w styczniu chcą już 1485zł. Suma syumarum będzie łącznie
22197zł. Nigdy w życiu z PZU nie wyjmowałem kasy! Nie miałem kolizji i wypadków z własnej winy a jak już we mnie ktoś przytrąbił to zawsze było ściągane z OC/AC sprawcy więc PZU nic nie traciło.
I teraz po tylu latach PZU zamiast dać mi zniżki - daje mi wzwyżkę.
Mam płacić za czyjeś wypadki? Gdzie tu uczciwość?

Wiecie co jest w tym wszystkim najlepsze?
Gdybym zmienił sobie papiery na Szwedzkie, gdybym udokumentował historię z OC (bezwypadkowość i przetłumaczył na Szwedzki) to mając prawa jazdy C,E,D, bardzo dobrą historię to w takiej Szwecji płacił bym ubezpieczenie w kwocie około 4900SEK co daje kwotę około 2250zł. Nic by w tym dziwnego nie było gdyby nie fakt że w Szwecji standardowy pracownik (emigrant) zarabia na godzinę około 60-80SEK!!!!!!
Za tzw. helförsäkring (standardowe OC) rocznie płaci się od 3500 do 5000 koron. Jak to ma się w stosunku do dochodów obywatela i w stosunku do dochodów Polaka w Polsce?
Czy ten nasz kraj przypadkiem naprawdę nie zchodzi na psy już ze wszystkim?

Zastanawia mnie też dlaczego w Polsce jak dotąd nie wynaleziono jakiegoś urzędu który regulował by ceny na rynku! Ceny za wszystko!
Od żarcia po paliwa i resztę!
Dlaczego o tym mówię?

Metr wody z miasta w Kirunie (Szwecja) = 26,08SEK, ciepła kosztuje 36,01SEK. Po przeliczeniu odpowiednio 12zł za m3 zimnej i około 16,60zł za m3 ciepłej. KWh prądu w najdroższej opcji czyli taryfa stała 24h/24 na kartę to kwota 0,413SEK co daje 0,19PLN już z podatkiem VAT!!!!
O gazie ziemnym nawet nie wspominam!
Jadę sobie przez Niemcy, wchodzę do Lidla a tam cukier, mąka, olej i masa innych tańsze jak w Polsce! Naprawdę! U nas cukier w Warszawie stoi 2,99zł a pod Bremen w Lidlu (cena z listopada 2016) 0,69€ co daje przy kursie 4.20 kwotę około 2,89zł. Normalnie szlak trafia człowieka na każdym kroku!
Istny raj cenowy dla producentów, importerów i innych.

Tyle się mówi o cenach paliw. Wiecie za ile tankowałem w wakacje Diesla w Austrii? Mała stacja lokalna gdzieś za Lienz. Cena ropy 1,008€!!!
W czym problem? Austryiacka ekspedientka w sklepie typu mini Tesco na kase wyciąga 1350€ na rękę (wiem bo kuzynka pracuje). W tym problem!
Nie dość że zarabia 5000zł to jeszcze tankuje za te samą cenę co Polak w Polsce zarabiający na kasie 1400-1500zł.

Od nowego roku w Polsce standardowo jak co roku:
a) podwyżka czynszów
b) podwyżka gazu
c) podwyżka prądu
d) podwyżka wody
Teraz wzięli się jeszcze za podatki od neruchomości (grunty), za OC, przeglądy i inne!
Jak długo Polacy to jeszcze wytrzymają?
Jak długo będą w milczeniu suwać ulicami bez słowa grymasu?
Przecież gdy w Italii w 2005r podniesiono ceny mąki o 100% to pół Italii strajkowało! Nawet FIAT stanął w meiejscu!
Identyczne zamieszki jak u nas przy każdej większej "Rządowej" imprezie. I wiecie co? Jak mąka stała tak została! Ludzie swoje wywalczyli!
A u nas? Od 2005r notuję podwyżki!
Co roku to samo!
Jak nie gaz, to woda, jak nie woda to prąd i tak bez końca!
Czynsz za M2 w Wawie (48m2) w 2000r był na kwotę 410zł. W 2010r było już 580zł. Dziś jest 790zł.

Tyle się mówi że rosną koszty uzyskania dochodu, no ale gdzie one rosną?
Pensje stoją w miejscu od 20lat, transport kuleje (TIRy coraz taniej śmigają z towarami), ludzie zarabiają co raz mniej a ceny idą wiecznie w kosmos!
Zauważyliście że w Polsce królują zmowy cenowe?
0,29PLN za minutę rozmowy z telefonu na kartę u wszystkich! I tak od 4,5 lat bez zmian! No może jakiś tam Virgin się wybił i zrobił 0,19
Litr oleju nie musi kosztować 4zł (1 euro)!
Śliwki w czekoladzie wczoraj znalazłem w Warszawie w markecie za 42zł/kg!
Normalnie paranoja!
Te same śliwki z importu (nasze, wedlowskie) kosztują w Kirunie 4,99 euro/kg.
__________________
Odszedłem z forum 04.01.2017 10:50, po tej dacie wszystkie zapytania skierowane do Mnie zostaną bez odpowiedzi.

Ostatnio edytowane przez alfonso ; 30-12-2016 o 10:56
alfonso jest offline   Odpowiedź z Cytatem