Nie wiem skąd macie takie stawki. A nie przypadkiem to wina meldunku w Warszawce? Coś dziwnie tanio macie. U mnie jest jak napisałem.
Rufus, mówisz wypłacane odszkodowania?
Bo moim zdaniem było to szastanie kasą!
Uderzył mnie kiedyś w mojego poczciwego 126p jakiś gostek na skrzyżowaniu. Lekko przydzwonił mi w tył. Połamał zderzak, wgiął lekko belkę. Nowa belka 70zł, nowy zderzak wtedy 50zł, koszt lakierowania belki u lakiernika wtedy 80zł.
Wiesz ile mi PZU wypłaciło? Ponad 1350zł! Za co? Za godzinę pracy lakiernika, mechanika i za dwa elementy?
No i na takim samym przykładzie można tłumaczyć to dlaczego w Polsce mamy tylu dzwoniarzy bo się jeden z drugim zgaduje i robią sobie małe "ałała" na skrzyżowanku. Wtedy ssają z TU kasiorkę. Skończyło by się to gdyby podczas wypłaty szkody całkowitej auto przechodziło na własność TU a ono złomowało by to w grom. Wtedy nie było by wyłudzeń na szkodach całkowitych bo nie zostawało by z tego nic do wyklepania :-)
@
Marek
, wspierać lokalne co? Sklepy? Czym? Swym garbem? Daj spokój kolego. Nie te lata już :-) by się trąbić a jeśli chodzi o pracę to nie pracuję w PL od lat kilku bo się nie opłaca. Narzekam jednak bo mam porównanie i widzę co się na rynku dzieje. Jak nie weźmiesz pracy za 1500zł to nie będziesz miał żadnej. Nie mówię tu o fach,fach,fach fachowcach bo takich mało. Ilu tych mechaników jest potrzebnych w małych miejscowościach i ilu czeka na posadę, powiedz?