Cytat:
|
Żeby nie było, nie kłócę się, nie gryzę,piszę do Ciebie bez żadnych emocji. Zwyczajnie mam inne zdanie niż Ty.
|
No Marku, jak to bez emocji?
Przecież nerwicę już odpaliłeś? :-)
Wyraz UJADA nie miał na celu obrażanie i tekstów typu pies i podobnych!
Poczucia humoru Pan nie masz, czy jak?
No ja wiem że prawda boli, temat naprawdę kontrowersyjny, nie jeden już się wyprostował czytając prawdę w prawdzie :-) więc mam pomysł: traktujmy ten temat
z przymróżeniem "łoka" zupełnie na luzie i humorystycznie, co?
A więc tak, dla Twojego wewnętrznego spokoju:
1. Gdy już kupię nową Fokę to zarejestruję tam byś spokojnie mógł spać, ok?
2. chwaliłem się? Czym? Stawką emigranta?
Panie kochany, Szwedzi i Norwedzy mają po 120-180SEK na godzinę płacone więc nie ma tu czym się chwalić.
I teraz najważniejsze. Mówisz że tyle w Polsce się zarabia?
Ale Panie kochany! Pan piszesz o jednostkach a nie o masie! Pan to widzisz co Pan piszesz? Mi tu chodzi o to że w innych krajach ot by Norwegia, Szwecja i Finlandia raczej wszyscy mają to o czym tu mowa a nie kilku wybrańców!
Może i mam pecha, może i slepy jestem, może i ludzie są głupi z którymi się obracam ale jedno jest pewne. Nie znam elektryka który ma 8000-10000zł miesięcznie a od klimatyzacji też w rodzinie mam ludzi. Żony kuzynki mąż zajmuje się montażem i naprawą klimatyzacji i wiesz co? Mieszka 50km od Warszawy i jeździ starym Seicento, tyle tam zarabia! Pracę zmieniał kilka razy i nigdy nie znalazł pracodawcy u którego w sezonie przy klimach zarobił by więcej jak 3000-3500.
Panie kochany! Przecież jak nie wysysam tych informacji z palca tylko z żywota wyjmuję!
Gdyby w Polsce płacono tak jak mówisz nigdy bym stąd pupska nie ruszył!
Wujka mam na autobusach w Warszawie, drugiego wujka na międzynarodowych, dwie inne osoby śmigają na TIRach. Nikt z nich nigdy nie zarobił więcej jak 5000 w podskokach a normą jest 3500. Mówisz, ludzie zarabiają? Którzy? Gdzie?
Kilka osób umiących się ogarnąć czy właściciele firm?
Wyjedzie Pan sobie autem z bogatego Wrocka tak jak ja wyjechałem z bogatej Waawy i przejedzie trasą od Gołdapi przez Węgorzewo, Pisz, Kolno w kier. na dół to Pan zobaczysz Polskę! Co drugi dom się sypie a na ulicach spotkasz takie cuda jak Golfy II, Golfy III, Passaty B3 i ine cuda lat 90tych!
Wszyscy piją że nie mają?
Cyt:
Fabryka w Tychach należy do największych zakładów Fiata na świecie. Obecnie zatrudnia 3 tys. 288 osób, pracujących w systemie dwuzmianowym. Średnia pensja w 2014 r. wyniosła 5,6 tys. zł brutto
Brutto!!!!!!
Wliczono dyrektorów, prezesów i innych tak jak się liczy średnią krajową w Polsce!
Wypadało by też poczytać (posłuchać) wszystkich ludzi a nie tylko elitę specjalistów bo nie każdy w tym kraju może mieć wyższe wyksztłcenie, wyszukany zawód i masę szczęścia.
http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,4073
http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,25242
Jak się kolega Marek zagłębi w temat to zobaczy że 85% ludzi w np. fabrykach LG pracuje na wioskach za kwoty rzędu 1100-1300zł netto!
Tak, tak! 1300 netto!
I co?
Dlaczego te fabryki są daleko od miast?
A no dlatego że by ich śmiechem załatwili w takiej choć by Warszawie gdyby dali pracę przy składaniu TV za takie pensyjki! Nie dość że KORPO nie płacą podatków, zwolnione są od opłat za grunty itp. (trwa szantaż typu PŁACIMY TO SIĘ WYNOSIMY) to jeszcze kiszą ludzi za stawki emerytalne w Portugalii! Ludzie są bez wyjścia i pracują i tyle!
Gdzie ma Pan te 8-10 tys. miesięcznie, gdzie?
W stoczni?
A proszę:
http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,35918
Wszyscy kłamią?
Wszyscy ściemniają?
Panie kochany, daj Pan na luz bo mnie nie przekonasz.
Gdyby ludzie mieli tak jak piszesz po 4-5 tysi to na wioskach stały by same wille po remontach i każdy smigał by kilku letnim autem!
Tymczasem na wioskach zakupy NA ZESZYT to norma!
Kolejna sprawa, ale by nie było że się czepiam tylko zdziwiony jestem. Piszesz Pan że 10tysi Panu zostaje a pod Avatarem
masz Pan wpisane Megane i Zafira?
Nazwy Zafira i Megane nie dziwią, dziwią cyferki niżej 02 i 00. Zostaje Panu 10 tysi. i śmigasz Pan 17-sto letnią Zafirą i 15-sto letnią Meganką?
Coś chyba tu nie tak w Pańskich wypowiedziach, sorry ale musiałem bo forum czytam :-) i Ci którzy gdzieś tam się kiedyś pochwalili że mają te 3,4 koła to w Avatarkach najczęściej znajdziesz wpisy typu MK5,MK6 i dalej :-)
Jeśli o mnie by chodziło to mnie pomiń :-) Mnie, moich 80SEK/h i 17-sto letniego Focusa bo już wspomniałem nie raz że ma jeździć jeszcze dwa lata i na złom. Nie ma sensu zmieniać używanego na używany mając to co się zarabia. A u Pana jak to jest z tymi mitycznymi 10-cioma tysiącami?
W realu są czy w teorii by na gulu pojechać?
Sądzę że to drugie, niestety, i naprawdę nie czepaim się. Mam pół rodziny na Śląsku i doskonale orientuję się ile można tam zarabiać a sam
Wrocław to też pupa bo jest tam gorzej jak tu u mnie. Przed emigracją na północ EU też myślałem nad Wrocławiem, Poznaniem, Krakowem.
Pan wybaczy ale człowiek w wieku lat 40 z hakiem nie będzie się uczył nowego zawodu np. elektryka by zostać pseudo elektrykiem gdy ma fach w łapie. Od dziecka siedzę w lakiernictwie i nei mam zamiaru zmieniać zawodu tylko dlatego że uśmiechnęło się im płacić 12-13 zeta na godzinę!
Ja wiem ile Black Red & White za meble płaci! Ja wiem ile Niemcy płacą za ławy, stoły, szafki i inne! Ja wiem ile się na tym zarabia dlatego wyjechałem by własnym garbem nie dorabiać szefów którzy budują posiadłości, jachty kupują a na 3,4 letniego Merca krzyczą: złoooom!
Ktoś zaraz powie - montuj własną firmę - montuj lakiernię, handluj, będziesz miał jacht i mesia. No dobra, ale co będzie za 10,15lat (a już zaczyna tak się dziać) gdy każdy z nas, każdy obrażony na 10-12zł/h będzie miał już własną firmę?
W Warszawie jest jadka między warsztatami. Łodygowa/Młodzieńcza dla zainteresowanych. Masa młodych pozakładała własne warsztaty bo nie można było po ludzku u innych zarabiać i co teraz? Wymieniamy rozrządy po 150-200zł i płaczemy że kasy nie ma?
A jak już każdy będzie miał własną restaurację, warsztat, lakiernię, usługi budowlane i masę innych to co wtedy?
Będziemy montować alarmy za 50zł?
Ja jestem zdania takowego że gdyby szefy umiały się dzielić i naprawdę dawały zarabiać to wszystkim żyło by się lepiej.
Nikt a nikt nie myślał by by odchodzić z warsztatu w którym faktycznie ma 5,6 tys.zł tylko po to by za rogiem zamontować byłemu szefowi konkurencję i robić wszystko po taniości. Taka jest prawda.