View Single Post
Stary 30-12-2016, 19:49   #49
alfonso
ford::average
 
Imię: Hubert
Zarejestrowany: 30-11-2016
Skąd: Bellangen
Model: nie ma
Silnik: nie ma
Rocznik: 2017
Postów: 78
Domyślnie Odp: Luźne pogaduchy na temat żywota nad Wisłą

Nie jest powiedziane że wróce do Polski. Na pewno nie będę w Norwegii do końca żywota bo sprawa jest banalna i prosta. Dla mnie jest tam za zimno niestety. No może na południe się przeniosę lecz na północy nie wytrzymam niestety więcej jak 3,4 no może 5lat. Tam nie ma zimą -5. Gdyby było -5 to nazwał bym to latem! Dziś mam około 40lat i przecież nie będę wróżył sobie z kuli ile mi kręgosłup wytrzyma jeszcze, prawda?

Czy jest fajnie to zależy od indywidualnego charakteru i podejścia do życia. Jestem typem samotnika, żona podobnie, dzieciaki identycznie. Zawsze uciekałem z dużych miast i nie męczę się w miejscowości w której jest 10 domów na krzyż a do miasta 50km. Było tu sporo Polaków i nie jeden z nudy nie wytrzymał i wiał pomimo tego że praca była.

Co będzie za rok, dwa, trzy, nie wiem więc nic nie mówię.

A co do tych którzy płaczą po powrocie to się nie wypowiadam. Zawsze winny jest kraj do którego pojechali a nie oni sami. Zawsze tak jest.
W Szwecji i Norwegii w ciul roboty na kutrach. Wystarczą papiery, komunikatywny angielski, zdrowie i chęci do pracy. Masa tu Polaków się przwinęła. Masa, ale nie tylko Polaków. Byli i Czesi, Bułgarzy, Rumuni, Ruskich to po uszy. I co? Nie wytrzymali pracy i tyle. Bez powodu wracali do kraju bo powiem prosto z mostu: im się pracować nie chciało. Naprawdę. Mało to razy za kogoś szedłem do roboty bo zaspał i miał focha że musi wstawać z wyra o 4 rano albo zachlał i nie wstał? ehh! Gadać się nie chce. A później wyrzucają takiego z roboty, wraca do Polski i płacze że roboty nie ma i źle jest.
__________________
Odszedłem z forum 04.01.2017 10:50, po tej dacie wszystkie zapytania skierowane do Mnie zostaną bez odpowiedzi.
alfonso jest offline   Odpowiedź z Cytatem