Odp: Sonda lambda, zagadka, dylemat
Kolego salom, ja na twoim miejscu podjechałbym do jakiegoś magika który zbada zawartość spalin, konkretne wartości. Twój focus mimo że pochodzi ze stanów musi spełniać jakieś normy emisyjności, jeżeli po badaniu składu spalin wyniki będą się pokrywać z normą to możesz wykluczyć zbyt bogatą/ubogą mieszankę i będziesz miał pewność że silnik pracuje w prawidłowym stosunku spaliny/powietrze, a konkretnie współczynnik lambda jest równy 1, wtedy trzeba szukać gdzie indziej. Jeżeli wyjdzie Ci że normy emisyjności są przekroczone i to dużo, będzie to znaczyło że silnik pracuje na zbyt bogatej mieszance paliwa, lub silnik dostaje za dużo powietrza do spalania, czyli współczynnik lambda będzie większy od 1, wtedy katalizator nie ma prawa działać prawidłowo. Warunkiem tego doświadczenia jest sprawny katalizator, liczę że taki jest w twoim samochodzie, no i oczywiście to co napisałem dotyczy zasilania Pb, LPG rządzi się nieco innymi prawami. Ostatnio widziałem sprzęt do takich badań na zwykłej stacji kontroli pojazdów.
Pozdrawiam
EDIT
Teraz mi przyszło na myśl, jak wygląda umiejscowienie tej sondy wewnątrz kolektora?? Czy jest możliwość "zapchania się" miejsca pomiarowego?? Czy gdybyś wykręcił tą sondę to jesteś w stanie np. śrubokrętem dotknąć przeciwnej ścianki kolektorą?? Sprawa trywialna - wiem, ale jak pisałeś że po pierwszym odpaleniu coś tam się w wydechu zapaliło to mi przyszło to mi to przyszło na myśl.
EDIT2
Czy jest możliwość za pomocą jakiegoś magicznego programu odczytanie konkretnej wartości jaką ta sonda podaje do sterownika silnika?? Z tego co wyczytałem w wątku, nie ma innych niepokojących objawów pracy silnika?? No i najważniejsze czy przed kapitalnym remontem spalanie było na takim samym poziomie, czy to dopiero się stało po remoncie??
Ostatnio edytowane przez Vojta ; 31-12-2016 o 11:35
|