Uprzejmie proszę "ekspertów" o wyjaśnienie, dlaczego nachalnie promowany na forum Ravenol FDS SAE 5W-30 ma klasę jakości API dla silników benzynowych SL (źródło), a Castrol Magnatec A5 5w-30 (którym przecież zabijam swój silnik!) ma klasę SN (źródło), a więc wyższą, czyli lepszą (druga litera - im wyżej w alfabecie tym wyższa jakość oleju).
Miałem nie zabierać głosu, ale... jestem ciekawski ;-)
EDIT:
Cofam prośbę, którą napisałem powyżej, żeby nie rozdmuchiwać dyskusji, która i tak nie ma sensu.
Wszystkie dylematy forumowych "ekspertów" dotyczących wyboru oleju porównałbym do dylematów przy wyborze czekolady, której norma określona jest następująco:
- gorzka,
- tabliczka 100g,
- 90% kakao.
A dylemat dotyczy zawartości miazgi kakaowej w stosunku do tłuszczu kakaowego ;-)
Gdybym zastanawiał się jaki olej mam wybrać to po przeczytaniu tych ponad 70 stron wylądowałbym w psychiatryku...
Już milknę :-)