Mandatowa zabawa w kotka i myszkę - kiedy to się skończy?
Od xxx czasu tyle się ponoć mówi i co najlepsze - tyle się ponoć robi że szok.
No ale co się robi?
Chodzi mi tu o pijaczków za kierownicą. Znowu po sylwestrze nałapali ile mogli.
Mój sąsiad wychodzi około godz. 12 pierwszego zaraz po balandze i prosto za kierę a przecież w sylwka tankował. I takich jest po uszy.
Zacząłem się zastanawiać kiedy skończy się ta zabawa w kotka i myszkę?
Odwieczne udawanie że coś się robi gdy nic się nie robi.
Moim zdaniem gdyby Rząd chcąc zadbać o bezpieczeństwo na drogach chciał co kolwiek z tym zrobić to powinno to wyglądać tak:
1. limit alkoholu w wydychanym 0.2 (na zachodzie mają więcej i żyją)
2. od 0.2 do 0.5 minimum 10000zł do zapłaty, prawko na 2lata w kosz
3. od 0.5 do 1.0 do zapłaty 20000zł, prawko na 5lat, 6 miesięcy aresztu
4. od 1.0 w górę: 30000zł do zapłaty, konfiskata auta (+ złomowanie), rok do odsiadki, prawko na 10lat w kosz.
Jak myślicie, który świadomy takich kar Polak wsiadł by po pijanemu za kółeczko?
Kolejna sprawa. Idę sobie pieszo przez miasto i liczę auta które śmignęły na czerwonym. Na żywca na czerwonym!
Wiecie ile naliczyłem?
16 sztuk na odcinku może 2,5km!
16 ludzi miało w pupie to że z bocznej zaraz wyleci jakie auto i może ktoś zginąć! 16 osób miało to gdzieś że wjedzie ktoś szybko na przejście dla pieszych rowerem i będzie ambaras!
Moim zdaniem za świadomy przejazd na czerwonym powinno być z grubej rury tak by Pani blond jadąca w BMW za 300tys.zł. to poczuła!
Wysokość mandatu powinna być wyliczana przede wszystkim od średniej ceny wartości auta! Wtedy było by zaje... uczciwie!
Jeśli średnia cena auta przewyższa kwotę rynkową 50tys.zł to mandat procentowy od wartości auta i to nie pół procenta tylko 10 z grubej rury!
I wtedy gdyby przyszło zapłacić Pani w BMW 20000zł mandatu to zakładam się o drugą kratę że nikt w Polsce nie przejechał by na czerwonym! Nikt!
kolejna sprawa:
Gadka przez telefon. Na odcinku wspomnianych 2.5km naliczyłem 6 osób gadających przez komórki podczas jazdy.
Dlaczego mandat za takie wykroczenie to nie 5000 tylko nędzne grosze?
Od razu powiem, nie głosowałem, z PISu nie jestem tylko tak na logikę jako człowiek dorosły dostrzegam to że przepisy i chore prawo sobie z tym wszystkim nie radzą.
Mój znajomy zaparkował na zakazie, mówię mu, mandat będzie, odpowiedź kolegi: w du.. to mam!
Czy miał by to w du... gdybym mandat był w kwocie wyższej jak jego cała pensja, jak myślicie?
Dla mnie to wszystko jest chore.
Jazda bez obowiązkowego OC i przeglądu technicznego:
Za brak OC i przeglądu dłużej jak 14dni roboczych powinna być konfiskata auta + złomowanie.
Taki przepis raz na zawsze zakończył by temat pt.: "zapomniałem".
Auto z oblodzonymi szybami + śnieg na aucie i dachu - z miejsca prawko na 12 miesięcy.
Będzie miał(a) czas na odśnieżanie.
Kilka dni temu o mało klient nie zabił dzieciaka. Skończyło się tym że buchnął go lekko zderzakiem z tyłu.
Powód?
Szyby zawalone na maksa!
Dlaczego o tym mówię?
A no dlatego że nawet mój stary Focus w największe śniegi i mrozy już po przejechaniu po osiedlu kilku dobrych metrów
umożliwia oczyszczenie szyb w całości! Wystarczy jedynie stanąć na 2 minuty i rozgrzane już szyby załatwić szczotką.
Po ptakach lecz nie dla leniwych. Ile to razy widać jadącego "bałwana"?
Opony zimowe:
powinny być obowiązkowe na wszystkich kołach w samochodach do 3,5t. Niestety. Nadal spora część ludzi śmiga na letnich.
Widziałem osotatnio hamowanie awaryjne takiego auta. Był na zjeździe z mostu po łuku. Skończyło się dzwonem na dole.
Wszystko co miało zimówki zatrzymało się a jeden niestety nie i zaliczył kołowrotek z zawinięciem słupa po drodze.
Dobrej klasy Fulda 195R15 kosztuje od 160 do 200zł. Komplet kosztuje od 500 do 1000zł. W swoim Focusie takie Fuldy mam już 6 sezon i
są w bdb stanie. Czy to aż tak dużo?
Oświetlenie auta:
Ostatnio dość modne jest montowanie diodowych lamp z przodu.
Zastanawia mnie dlaczego ludzie zapominają podłączyć diody z przodu pod mijania z tyłu??
Jedzie sobie taki klient prawie że po zmroku, diody z przodu ledwie co świecą a z tyłu nic!
Celowe nie mycie tablic rejestracyjnych. Kiedy to się skończy?
Nawet co 100km na trasie można się zatrzymać, wyprostować i przetrzeć tablice z przodu i z tyłu.
Mandat za nieczytelne tablice to kwota 50-100zł i 3pkt. a powinno być 500-1000 i 10pkt.
Źle ustawione światła mijania. Za coś takiego powinno być z grubej rury minimum 2000zł do zapłaty + dowodzik.
Wiecie dlaczego o tym wspominam?
Bo nocą na trasie nie da się już normalnie jechać. Tak na oko 40% samochodów ma źle ustawione lampy i nikt nic z tym nie robi.
Wymieniać można w nieskończoność.
Szkolenia kierowców podczas nauki jazdy (robienie prawa jazdy):
Tyle się mówi o tym że przepisy są ciężkie, że nauczyć się jeździć jest cieżko i coraz częściej widzi się też ludzi którzy nie mają
bladego pojęcia jak się jeździ - nawet pomimo tego że prawko już mają.
Kilka dni temu widziałem rózne scenki. Pani próbuje parkować na parkingu tyłem i robi to dosłownie 3,5minuty!
Jakim cudem taka osoba zdała prawo jazdy?
W miejsce w które próbowała zaparkować wjechał bym busem tak szeroko było.
Skończyło się uderzeniem w drzwi innego auta i jak że nie inaczej - ucieczką. Odjechała kilka miejsc parkingowych dalej i lukała jak
mocno prztrąbiła w inne auto. Na szczęście ją też wylukali.
Inna scena to parkowanie na prostej. Myślałem że zleję się ze śmiechu widząc młodego Pana który robił zatoczke przodem!
Powiedzcie, jakim cudem Ci ludzie mają prawa jazdy?
Ruszanie z ręcznego pod górę - mam wrażenie że 80% kierowców ma z tym problem.
Jest sobie taka ulica w Warszawie, Książęca. Ostro pod górkę. Tutaj można uśmiać się po uszy lub odjechać na pobocze z rozwalonym przodem.
Naprawdę ciężko jest zatankować sobie auto i pojechać gdzieś za miasto trenować do skutku?
Moim zdaniem powinien stać tam radiowozik i częstować skierowaniem na doszkalanie.
Mierzenie sił na zmiary - i z tym też mamy problemy. Jedzie sobie taka Pani na trasie jakim 1.2FSI i bierze się na prostej za trzy tiry pod rząd! No nie mogę! Gdzie Ci ludzie mają mózgi? Przecież gdy pusty TIR (silny TIR) dobrze przyciśnie w zakresie 60-80km/h i nie daj Boże jeszcze z górki to takim trabantem (czyt. Skoda Fabia 1.2 V3) to szans się nie ma!
Ostrzeganie innych kierowców światłami lub przez CB o patrolach i innych ganiankach w nieoznakowanych.
I tu temat rzeka. Jak miałem CB też darłem japę ile wlezie ale ostrzegałem jedynie o wirtualnych radiowozach.
Tak, tak, nikogo nie było a ja darłem japę że stoją lub jadą :-) Wiecie jak spokojniutko na trasie się od razu robiło?
Mam pytanie do tych którzy nałogowo ostrzegają innych przed Policją. Poważne to to jest?
Ale tak na logikę!
Wieczorem siedzimy w fotleu i oglądamy TV słuchając jak ktoś kogoś rozjechał. Tymczasem kilka godzin wcześniej może to my
krzyczyliśmy temu co się rozpitolił że czysto, prosto i sucho? Jak myslicie?
Warte to to wszystko jest tego o co niby dbamy?
Ostatnio edytowane przez alfonso ; 03-01-2017 o 14:59
|