Odp: Sonda lambda, zagadka, dylemat
Tak, dzisiaj po wizycie na stacji diagnostycznej, aby dokonać pomiaru spalin, diagnosta podszedł do tłumika, jak silnik pracował, i nawet nie wpuścił mnie do środka, powiedział jak włoży czujnik, to od razu pójdzie na maxa, i odesłał do warsztatu.
Po drugiej stronie, mechanik obejrzał, posłuchał, popatrzył, popytał, diagnoza, łapie fałszywe powietrze, mogą zrobić w przyszłym tygodniu.
Rano , sprawdzałem samostartem na pracującym silniku, cały opsikałem, nic a nic nie było różnicy w pracy, a wyczytałem, jak zasysa, to musi być różnica.
Rano,pierwsze odpalenie, nie ma woogóle reakcji ssania, silnik gaśnie.Tylko jak trzymam gaz, zagrzeje się, to już nie zgaśnie, choć po około 3 do 4 minutach silnik zaczyna falować od 900 do 1500 obrotów.
|