Odp: Mandatowa zabawa w kotka i myszkę - kiedy to się skończy?
Bo przepisy są od ludzi "chorych" dla ludzi "chorych". Doskonale ten tekst pasuje do sytuacji w Polsce. Kary nie powinny być za rozmowę przez telefon itp. tylko za trzymanie telefonu w łapskach no ale jest jak musi być i nic nie zapowiada że coś się kiedyś zmieni. Utrzmanie policjant akosztuje. Serwis radiowozu kosztuje. Paliwo na służbie kosztuje. Wszystko kosztuje a kto za to zapłaci? My!
Stać nas. Co to jest 100-200zł za gadkę przez telefon :-)
1mln. złapanych w ciągu roku to 100.000.000zł a to już coś.
Gdyby mandat za gadkę przez telefon podczas jazdy wynosił 5000zł to nikt by nie gadał i tym spsoobem nikt by nie płacił. Dobre przepisy to takie które stołki utrzymują a nie poprawiają jakieś tam bezpieczeństwo na drogach :-)
__________________
Odszedłem z forum 04.01.2017 10:50, po tej dacie wszystkie zapytania skierowane do Mnie zostaną bez odpowiedzi.
|