Odp: Mandatowa zabawa w kotka i myszkę - kiedy to się skończy?
W tym akurat wątku zgadzam się niemal ze wszystkim co napisałeś.
Wielu oceniło by Twoich bohaterów jako odważnych. Zwłaszcza w bezpośredniej rozmowie: jechałeś po ostatniej imprezie? Ja taki odważny nie jestem.
Osobiście nie mylę odwagi z głupotą. Większość kierowców to idioci kompletnie nie rozumiejący jaką armatą się posługują i jakie mogą zasiać zniszczenie.
Czy wysokość mandatów coś by zmieniła? Pewnie jeśli skoczyły by o rząd lub dwa to tak. Mnie natomiast najbardziej boli to, że ludzie są na tyle tępi, że nie rozumieją czym to wszystko grozi.
__________________
Było Mondeo MK3, był Focus MK2, jest pekaes - pierwszy po wizycie u Heko  reszta się nie doczekała
|