Odp: S-MAX 2.0 TDCi
Kiedyś podobał mi się u nich granatowy S-Max.
Miałem trochę daleko, więc poprosiłem kolegę z Piaseczna, żeby podjechał i sprawdził książkę serwisową. Podjechał sprawdził i cyknął fotkę telefonem z ostatniego serwisu w Niemczech. Kuzyn mieszkający w Niemczech sprawdził mi tą informację i to auto nie było serwisowane od dwóch lat a podany przebieg przy sprzedaży 156 tyś km, no cóż, jak to z przebiegami bywa, dwa lata wcześniej na ostatnim serwisie miał 272 tyś.
Zadzwoniłem do Pani i powiedziałem, że przyjeżdżam po auto ale jak jej udowodnię, że ma kręcony licznik to oddaje za 20000 (wystawiony był za 35800 zł 2006 rok). Usłyszałem, że na auto wpłynęła zaliczka i jest już praktycznie sprzedane. W ogłoszeniach wisiało jeszcze ponad pół roku z coraz niższymi cenami, aż się pewnie sprzedało.
Tyle ode mnie od nośnie AAA Auto.
|