Odp: Sonda lambda, zagadka, dylemat
Diagnoza na słuch, nie bardzo wiarygodna. Ale tek jak radziłeś, dzisiaj rozebrałem wszystko od góru, przewody, złączki, czujniki ,EGR, przepustnicę, krokowiec , co ma jakikolwiek związek z powietrzem.
Zacząłem już składać, uszczelki dorabiam nowe i co rozkręciłem smaruję klejem Loctite, do rana zaschnie
Jak jutro w południę odpale, i będzie to samo, to już będzie brak pomysłów.
Niedawno czytałem tu temat, ktoś w podobnej sytuacji wymienił popychacze hydrauliczne zaworów, u mnie też są, i jak ręką odjął, falowanie znikło, odpala, ssanie też wróciło.
Ale czy to prawda?? Może spróbuje, 8x50 zł, też suma.
Bump.
No to poskładałem wszystko, nawet odpalił, w jeżdzie jest poprawa równej pracy silnika, bez żadnych szarpań . Ale ssania po odpaleniu jak nie było, tak nie ma.
Po dobrym zagrzaniu obroty nie falują, wskazówka ani drgnie, 850 obrotów.
Jedynie co udało mi się znależć nieszczelność to wytarty wewnątrz gumowy przewód na metalowej rurce od EGR-u.Był bardzo lużny, nie było na nim żednego zacisku, teraz obciąłem kawałek węża, założyłem zacisk metelowy, nie ma prawa zasysać.
Jak ze zużyciem,sprawdzę w niedzielę, jadę 200 kilometrów.
Ostatnio edytowane przez salom ; 05-01-2017 o 15:23
|