Sie dyskusja rozwinęła, to ja jako będący na miejscu może powiem dokładniej jak jest i...jak być moze niedługo bedzie w PL.
Sprawa nr1. - Przegląd i jego wiarygodność.
Jeżeli to wszystko dąży do modelu znanego państw za Odrą (Niemcy, Szwajcaria, Holandia, Belgia) to każda stacja diagnostyczna na podstawie numeru VIN bedzie miała dostęp do bazy danych i tolerancji dla danego pojazdu. także w zakresie składu spalin z naciskiem na CO2. Po przeglądzie otrzymaci wydruk z tym co wyszło u was i obok zakresy normatywne dla waszego pojazdu. tak by było czarno na białym, jesli np. pojazd przeglądu nie przejdzie, bedzie widac dlaczego. Z normami spalin może być tak, że zaniży się po prostu sklasyfikowanie pojazdu (z Euro 4 na Euro3 przykładowo), co w Polsce nie bedzie miało przez długi czas kompletnie żadnego znaczenia, natomiast w Niemczech do miast z "Zielonymi strefami" zwyczajnie nie wjedziecie takim autem, bo nie dostaniecie zielonej plakietki. A więc...jako, ze bedzieci posiadali wydruk z przeglądu to...I tu jest częśc najważniejsza - bedziecie musieli mieć go zawsze ze sobą i na żadanie olicjanta w trakcie kontroli, trzeba ten papier okazać. Nie da wam żaden diagnosta, który chce mieć robotę i spokój w zyciu przegladu, jeśli na wydruku nijak pojazd nie mzieści sie w normach...Bo musi napisać na takim świstku, ze auto nie otrzymuje przedłużenia przeglądu bo: i wymienić powód...np. wycieki oleju...I tyle.
2. Stan org. względem przeróbek:
Moze a nawet przekonany jestem, że tak bedzie, bo tego domaga sie tez lobby ubezpieczycieli - wymagany specjalny przegląd, w przypadku modyfikacji, które moga mieć wpływ na - osiągi auta, skład spalin, wymiary. Teoretycznie obecnie tez jest taki dodatkowy przegląd wymagany w przypadku takich przeróbek, ale...nikt sie tematem nie interesuje bo...Nie ma na nic wpływu. Ale zacznie. Przecietny krawęznik bedzie w stanie odróżnić auto tuningowane od zwykłego... Tu kwestią do rozwiązania bedzie - jak? Bo...np. podniesienie mocy o 10% nie wymaga dodatkowego badania TUV. Te dane policjant spokojnie natomiast wyczyta z...glejtu ubezpieczyciela. O ile to zgłosicie. Czy zgłosicie to juz wasza broszka, bo w rzie wypadku, ubezpieczyciel bedzie mógł powołać biegłego rzeczoznawce, i jeżeli ten stwierdzi, ze auto posiada przeróbki, które powinny być do ubezpieczyciela zgłoszona a nie są...Cóż...nie macie ubezpeiczenia. Czyli krótko mówiąc macie prze...rąbane jak w ruskim czołgu, bo poza tym, że nie dostaniecie grosza to jeszcze bedziecie jakoś musieli pokryć ew. straty strony poszkodowanej...nawet jesli nie była to wasza wina...brak ubezpieczenia WAS czyni winnym z automatu i bez względu na pozostałe okoliczności. Dodatkowy przegląd pewnie tani nie bedzie. W Niemczech to koszt od 200 do 2000 Euro, w zależnosci od zakresu modyfikacji. Jeśli natomiast policjant w trakcie kontroli stwierdzi, że macie przeróbki, które takiego badania wymagają a go nie macie to...Najpierw powołają biegłego rzeczoznawcę i jesli ten wykaże racje po stronie policji to zapłacicie za rzezcoznawcę, zostaniecie skierowani na dodatkowe badanie techniczne (oczywiście dowód zatrzymany) a ubezpieczyciel automatycznie zostanie powiadomiony o zistnieniu problemu za co...obciązy was dodatkowymi kosztami, moze nawet pociagnąć do odpowiadzialnosci karnej ale najczęsciej konczy sie po prostu odpowiedniej wysokości dopłata za cały okres przez który auto było u danego ubezpieczyciela ubezpieczane. Jak to było...dajmy na to 5 lat...Powodzenia z próbami ominięcia.
3. Co jeśli?
Niemal juz wszystko napisałem o tym co trzeba, powinno sie i jak to moze być weryfikowane. Czy bedzie...z czasem pewnie tak, bo to jest kasa....Duża dla wielu, takze stacji diagnostycznych, wiec nie liczyłbym na dziuple. Bo jesli zabraknie adnotacji, że auto nie przeszło przeglądu a na tabeli będzie to widac, ze niem ogło przejsć...Diagnosta dostanie po dupie. Na reke też będzie stacjom diagnostycznym niemal wymagać dodatkowego badania w autach modyfikowanych bo...kasa, kasa, kasa...Jeżeli to bedzie opracowane tak jak w krajach zachodnich, ryzyko sie nie opłaci. Bo kosztuje zbyt wiele odkręcanie całego bajzlu i to nie tylko was ale każdego kto w tym uczestniczy... A jeśli autem bez waznego przeglądu lub np tuningowanym bez dodatkowego badania spowodujecie naprawde konkretnego dzwona...Policja zrobi niewiele, wypadek jak wypadek ale firma ubezpieczeniowa was za....morduje finansowo. osttecznie też może zostac wprowadzony taki model powiązany - Stacja kontroli - ubezpieczenie - rejestracja, gdzie dane bedą wymienialne niemal w czasie rzeczywistym. Niespełnienie wymogów przeglądu idzie z buta do bazy ubezpeiczycielskiej i organów rejestrujących...i lipa...nie pojedziesz jak nie zrobisz kazdego punktu po drodze i nie dostaniesz wszędzie zielonego światła
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Tyle. Jak znam Polskę...wody upłynie jeszcze sporo, bo nalezy pamiętać, że to dyrektywa - dyrektywa nie stanowi prawa tylko jest...ZALECENIEM, o czym władze w polsce zapominają. Oczywiście do tych zaleceń nalezy równać i to w określonym czasie. Ale..paier swoje a zycie swoje. nawet w Niemczech sa tacy co kombinują i jezdżą...do czasu ale...co tam. najwyzej odda złoma na żłom i kupi za chwile drugiego. Pytanie ilu Polaków stać na takie podejscie?