Odp: Mandatowa zabawa w kotka i myszkę - kiedy to się skończy?
Można też aby uniknąć tego wszystkiego zabronić całkiem robić prawo jazdy i przesiadamy się na furmanki.
Karanie za wszystko jeszcze nigdy nie pomogło.
Trzeba by zacząć od czegoś o czym nikt nie wspomniał.
Edukowanie.
Teraz idąc na kurs prawka ludzie uczą się w jaki sposób przemieszczać się samochodem ale nie jak jechać.
Dowiadują się gdzie jest alternator ale nie tego żeby podziękować jak ktoś wpuścił.
Każdego przyszłego kierowcę uczy się że jest sam na drodze i najważniejszy. No to potem mamy co mamy.
A jakby tak zacząć uczyć kultury na drodze to może na 2-3 pokolenia będzie lepiej.
Co do karania i skuteczności tegoż.
Od jakiegoś czasu większość fotoradarów nie działa. Czy wypadkowosc wzrosła tragicznie?
Choćby to obrazuje że gadka o bezpieczeństwie w tym przypadku to bajka.
Sam znam wiele miejsc gdzie są postawione ograniczenia nie mające nic wspólnego z drogą.
Co do nieodpowiedzialnosci jeszcze.
Jakiś czas temu na światłach obok mnie stanęła babka. Z tyłu dwójka małych dzieci tak z 7 i 5 lat. Babka ramieniem telefon przy uchu a w ręce kawa ze stacji i rusza ze świateł. Piękne.
__________________
Jestem głupi ale każdego dnia staram się czegoś nauczyć.
|