Cytat:
|
Diagności wiedzą, że jeśli będą nazbyt upierdliwi nikt do nich nie będzie jeździł, korzystam usług tej samej stacji rok w rok, wcześniej jeździłem tam z lpg i przegląd oczywiście był, wskazania co ewentualnie zrobić, jednakże obojętnie co nie miałbym nie tak z samochodem to i tak mi to wbiją, bo niejako "stały klient". Na bank powstanie jakieś rozwiązanie z którego każdy będzie zadowolony, zarówno Ci którzy chcą złomować auta bez DPF, jak i zwolennicy rozwiązania!
|
Ciekawa logika - jak nie bedę dawał przeglądu niesprawnemu autu to nie będa do mnie jeździć. To gdzie zrobią przegląd, jeśli wszędzie będzie taki sam wynik? To i prZede wszystkim to ma sie zmienić i po to są te przepisy. Nie będzie tak, że u tego nie przejdzie to u innego przymkną oko. Dlatego, że obecnie diagnosta stuknie tylko pieczątkę i ok. Jak było naprawdę w trakcie przeglądu, nie wie nikt poza klientem a diagnostą. Po nowemu wszystko idzie do komputera, z którego dostajesz wydruk wyników podczas przeglądu. Więc nikt "nie przymknie oka" bo pierwsza kontrola i jeśli auto nie mieści sie w jakimś parametrze...Klient tylko mandat zapłaci a disgnosta ze stacją do uwalenia... To jest właśnie różne od tego co jest u nas a co w Niemczech. W Niemczech pojedziesz na najbardziej zapyziałą stację diagnostyczną a jak auto jest niesprawne to jest i koniec - nie dostaniesz przedłużenia...i mozesz tam jeździć 50 lat i to niczego nie zmieni, bo nikt za Ciebie dupy nie będzie nadstawiał... Proste...Na początku domyślam się, że będą ryzykanci ale szybko ich nie rynek a przepisy i kontrole wyeliminują...Bo o ile wiem, przynajmniej w NIemieckich przepisach jest tak, że nawet ubezpieczyciel może u****ć takiego diagnostę...Z prostej przyczyny - poświadczenia nieprawdy.