Do Piły mam 2h, czyli w praktyce cały dzień by zszedł na ASO
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Ja mam taki niedoczas życiowy, że to w praktyce dyskwalifikacja...
Chcialem "tylko" podjechac na
1. wykasowanie blednego komunikatu (o wymianie oleju a 5tys mam dopiero),
2. Ewentualnie zaglądniecie do nowej turbiny/stan oleju itp.
3. pobrac cala historie auta z ASO (w wesji elektronicznej/papierowej)
4. Zlecilbym jakis "rzut oka" na auto, bo na koniec miesiaca jade w bardzo dluga trase, moze cos tam w zawieszeniu by wyszlo.
Zadne rocket science tym razem...