Odp: Mondeo MK5 - wrażenia, opinie, uwagi użytkowników - dyskusja okołotematyczna
A ja głosuję za tectonic SILVER. Nie jest jasny samochód jakimi są białe, a tym bardziej nie jest brądnym czarnym. Kiedy byłem w salonie i wybierałem kolor, pokazano mi "magnetyczny gray". Stał na podnośniku prosto z ulicy. Wyglądał strasznie. To zdecydowało, by wybierać kolor jaśniejszy. "Moondust SILVER" jest jasnym, ale zapewne nie tak modnym, jak to było 15 lat temu.
Pozostały więc trzy następne kolory:
1 frozen white
2 white platinium
3 tectonic SILVER
---
W tym trzecim kolorze (bardzo zbliżonym) mam audi A6. Może jeździć przez wiele tygodni bez mycia.
To wcale nie znaczy, że lubię siedzieć w brudasie. Bywa przecież, że wyjeżdżamy do teściowej [emoji1354] czystym, umytym autem, a ona zdziwiona po dojechaniu do niej pyta, "czy ten brudny samochód, to mój".
Tak więc doszedłem do wniosku, że ładnym jest tectonic SILVER, a przy tym nie widać po wyjechaniu z myjni brudu.
To, co koledzy napisali, kolor - kwestia gustu. To święta prawda.
W tym poście wyjawiłam motywy wybrania koloru dla mk5.
Przyznaj, że mam jeszcze Mk4 w kolorze Panther black. To wtedy było modne. Za to dzisiaj żona ciągle go myje.
Ruby red + 3 450,-
Mica śladów black + 2 000,-
Frozen white + 850,-
Tectonic SILVER + 2 900,-
White platinium + 5 150,-
Takie są teraz ceny. Czasem i one mogą mieć wpływ na wybór...
Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
__________________
Życie jest piękne
|