Diesel aby osiągnąć 80-90 C (przy normalnym ogrzewaniu kabiny) wymaga jazdy z obrotami 2 tyś minimum przez kilka dobrych kilometrów. Żaden współczesny i ekonomiczny diesel przy spadku temperatury do -10 i mniej, nie ma prawa się dogrzać sam, jeśli nie wyjedzie na autostradę. To wynika z termodynamiki i efektywności cieplnej silnika Po nagrzaniu i zjeździe z autostrady temperatura spadnie poniżej 80-90 C. Jak chcesz mieć 80-90C to weź 2.0 EB i wtedy będziesz miał tą temperaturę nawet po paru kilometrach - tyle, że jak
@
cattani75
to zaobserwował auto będzie brało dwa razy więcej paliwa jak diesel. Różnicę łatwo zaobserwować w gorące dni. Stojący dłużej diesel na biegu jałowym nie włączy wentylatora, a benzyna tak.