Witam
- Ford Focus, MK2
- rok 2006, Kombi
- 1,8 TDCI
Mam problem, który postaram się dokładnie opisać oraz to, co wykonałem a co nie dało żądanego efektu.
Od jakiegoś czasu, jak przyszły zimniejsze dni, Ford nie chciał odpalić pomimo tego, że rozrusznik kręcił. Po kilku próbach wspomagając się pedałem gazu odpala. Silnik faluje, krztusi się, buda skacze itp. Jak już działał, dodawanie gazu na zimnym silniku objawiało się tym, że w silnik z trudem pokonywał granicę 2 tyś obrotów, powyżej jako tako ciągnął. Po kilku minutach, jak silnik osiągnął 60 - 70 stopni, odpalenie nie było problemem. Jednak podczas jazdy także dziwnie się zachowuje - około 1,5 do 2 tyś obrotów ma 'dziurę', co objawia się słabą reakcją na pedał gazu podobnie jak po odpaleniu, powyżej jest jako tako.
Idąc tropem zimnego silnika i wpływu temperatury, co zostało przeze mnie zrobione:
- wymiana czujnika temperatury;
- wymiana filtra paliwa;
- wymiana świec żarowych;
- dodatkowo wymiana filtra powietrza;
Brak zmian, objawy ciągle te same.
Postawiłem więc zabrać się za zawór egr:
- wyczyściłem mechanizm tłoczka (poz. 1 na zdjęciu), który jest otwierany oraz zamykany przez zębatki uruchamiane poprzez silniczek - działa luźno i bez problemów;
- sprawdziłem silniczek elektryczny oraz działanie zębatek (poz. 2 na zdjęciu) - charakterystyczne klekotanie oraz po rozkręceniu układu naocznie zweryfikowałem jak ruszają się zębatki po dopaleniu samochodu;
Niestety nic to nie dało, więc zaślepiłem jeszcze całkowicie zaślepką wlot do zaworu egr (poz. 3 na zdjęciu). I o dziwo, nie poznałem samochodu na plus jednak dziwnie brzmi - nie umiem tego inaczej nazwać. Wydaje się, że nie jest to normalna praca silnika, przynajmniej nie tak jak wcześniej oraz zapalają się kontrolki błędów na zegarach.
Wydedukowałem zatem, że opisany powyżej problem jest w zaworze egr (poz. 4 na zdjęciu).
W związku z tym mam pytanie, czy poza czyszczeniem, jakie wykonałem w zaworze mogę coś jeszcze zrobić czy niestety czeka mnie wymiana? Czy istnieje jakaś metoda czyszczenia tego elementu (poz. 4 na zdjęciu)? Czy może problem jest nie tam, gdzie zdiagnozowałem i na coś innego jeszcze mam jeszcze zwrócić uwagę?