Zgadzam się, temperatury są powalające, choć w mojej okolicy było -21 (teraz idzie na rekord -24).
Dziś późnym wieczorem postanowiłem jeszcze raz odpalić i przegonić autko. Zapłon poszedł identycznie jak opisałem w pierwszym poście, lecz tym razem nie zmalały obroty, gdy uruchamiałem systemy elektryczne (tj. do rozmrażania szyb). Zamiast tego po prostu zacząłem jechać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Najpierw powolutku po okolicy, max 30 km/h, a gdy silnik lekko się rozgrzał, to wtedy wyjechałem na miasto i zaliczyłem kilkanaście kilometrów.
Będę powtarzać, aż mrozy osłabną
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.