Parkingowa przygoda co dalej z tym robić, proszę o opinie
Wczoraj na parkingu zahaczył o mnie samochód, generalnie koleś miał hak przejechał tylne drzwi na końcu je wgniatając wraz z nadkolem, koło/kołpak i trochę zderzaka, dodatkowo obcierka na lakierowanej klamce.
Oględziny z PZU (będzie szło z ubezpieczenia sprawcy) dopiero w za prawie 2 tygodnie. Co radzicie jechać gdzieś to wyceniać? oddać żeby robić bezgotówkowo? kombinuje bo przy okazji z drzwi z przednich klar schodzi przy lusterku (niezbyt fachowa robota) więc może w kasie, którą dostanę zmieszczę się żeby jeszcze to zrobić. Z drugiej strony oddać niczym się nie przejmować i odebrać na gotowo. Ciekawe na ile wycenią, zderzak to może udało by się jeszcze odratować po polerce.
Będę wdzięczny za dodanie coś od siebie. Ps. podobno w mojej okolicy rzetelnie lakierują w Bytomiu Nowy Dwór w niezależnym serwisie Ford ktoś może coś podpowiedzieć gdzie ewentualnie poleca?
|