Cytat:
|
Jak trafisz gościa co wlazl na trasę to z automatu jest to jego wina i koniec
|
Uwielbiam to określenie "z automatu", "automatycznie".
A jeśli został wypchnięty na drogę? Też z automatu?
Opowiem Wam autentyczną historyjkę. Pewien kierownik przylaciał na skargę do naczelnika drogówki, żaląc się na postępowanie policjanta, że w ogóle nie brał pod uwagę jego argumentów, a w końcu wypisał mu najwyższy możliwy mandat. Naczelnik poprosił o przedstawienie sytuacji. Gościu nawija.
"Stałem pod dworcem PKP, gdzie odwiozłem żonę. Spieszyło mi się do pracy, bo już dwonili za mną. Ruszam wrzucając lewy kierunkowskaz i automatycznie zerkam w lusterko, czy komuś nie zajadę drogi. Widzę, że jedzie jakieś auto, więc automatycznie gaz do dechy, żeby mu uciec i żeby nie walnął we mnie. Udało się. Patrzę jednak a przede mną jakieś auto hamuje. To ja automatycznie na lewy pas, bo już bym nie zdążył wyhamować. Teraz jednak widzę, że tam jest przejście dla pieszych, po którym właśnie przechodzi jakaś baba z siatami. To ja automatycznie z powrotem na prawy pas i jednak walnąłem w to auto przede mnną".
Naczelnik odpowiada. - Wie pan co znaczy automatycznie?
-Tak. Odruchowo, machinalnie.
-Nie proszę pana. W pana przypadku należy zastosować definicję "na chłopski rozum", a mówi ona "Jeśli pana matka była kur.ą , to pan jesteś automatycznie skury.syn"