Przede wszystkim kapitalny jest brak kręcenia rozrusznika
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Na takim mrozie auto odpala momentalnie tak jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Grzeje od razu, oczywiście na silniku spalinowym, ale trzeba podkreślić że na prawdę bardzo szybko grzeje. Nie wiem jak w zwykłym benzyniaku bo dawno nie miałem, ale moim zdaniem w hybrydzie grzeje bardzo szybko. Mróz w żaden sposób nie wpływa na akumulatory. Fakt, że auto jest nowe. Zobaczymy za 4-5 lat. Póki co jak wieczorem zostawiam powiedzmy w połowie naładowaną baterię to rano też tak ją zastaję nawet przy temp -19 stopni. Jeśli wyłączymy ogrzewanie w kabinie (opcja dla morsów
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) to auto będzie często jeździło w trybie EV i jego zasięg nic nie ucierpi z powodu mrozu. Fakt, że nawet jeżdżąc bez ogrzewania w środku Hybryda w zimie będzie paliła więcej niż w lato ale to nie powinno nikogo dziwić. Po pierwszym odpaleniu auto stara się uzyskać określoną temperaturę silnika no a w zimie po prostu trwa to dłużej. Wczoraj np zauważyłem, że mając mocno rozgrzany silnik to i tak każde naciśnięcie pedału gazu powodowało uruchomienie silnika spalinowego nawet przy full naładowanych bateriach. Pomyślałem, że może poniżej -10 jest to tak zaprogramowane. Dziś jednak tak nie było. Nie wiem co było powodem, że wczoraj dotknięcie gazu powodowało odpalenie spaliniaka. Spalanie na krótkich odcinkach (start na zimnym silniku) to faktycznie pod 10l podchodzi. Ja do pracy mam 7km to tak 8-9 litrów potrzebuje. Bez ogrzewania pewnie wziąłby mniej
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Uważam jednak, że mój stary 1.8TDCI w MKIV w zimę jeździł oszczędniej i to przy grzaniu kabiny na maksa. W ciepłe dni, których mamy ostatnio o wiele więcej w ciągu roku, to hybryda raczej spali mniej. Które auto z czasem będzie generowało mniej kosztów to się okaże. W sumie do diesla zraził mnie tylko DPF. Pytanie czy faktycznie miałbym z nim takie problemy po mieście? Inna sprawa, że hybryda była tańsza od diesla. Oczywiście pomijam do porównania mniejszego 1.5TDCI a do ceny 2.0TDCI należało by dołożyć kwotę za automat. No i porównać oczywiście Titanium.