Cytat:
|
aurerum: teraz nie mam (bo i po co skoro jest zima, a jakby miało mi uciec ). I co wtedy zrobiłeś jak Ci tego nie wykryli?
|
.
Ja miałem naprawdę ciężki przypadek praktycznie nie do wykrycia.Na początku wymieniłem chłodnicę ,ale to ewidentnie było widać bo gdzie nie gdzie były plamy oleju.Po wymianie chłodnicy nadal uciekało, więc postawili drugą diagnozę zaworki, też je wymienili i nadal czynnik uciekał.Trzecia diagnoza parownik,posprawdzali uv, azotem i nic nie wyszło,na parowniku żadnych śladów.Oczywiście wszystkie przewody i połączenia też były sprawdzane i były OK. Jeden serwis rozłożył ręce, drugi też .Ze względu na to że jestem dość upartym typem postanowiłem to zlokalizować samemu.Skupiłem się na parowniku bo tylko on nie był wymieniany, więc wytargałem cały kokpit razem z przednimi drzwiami żeby się do niego dostać .Łatwo nie jest sporo rozbierania.Gdy miałem go już w swoich rękach to po oględzinach żadnych wycieków tak jak wcześniej.To teraz już się totalnie w ku... bo cały przód rozbebeszony a tu wszystko git. Ale mówię sam do siebie no gdzieś ten czynnik musi spi.... I zacząłem przeglądać rurki od parownika i na pierwszy rzut oka wszystko ok, ale gdy zajrzałem do środka zauważyłem na jednej rurce małą czarną plamkę. I w tym miejscu od zewnętrznej strony rurki zacząłem dłubać utlenione aluminium, aż czubek noża wszedł do środka.Rurki te były uszkodzone w takim miejscu, że nie było żadnych oznak wycieku po prostu nie do wykrycia bo było to w środku tej pianki która jest w grodzi silnika.Mam nadzieję że u Ciebie nie będzie podobnie