Po nocy bez zmian, dalej nie chciał odpalić. Pomogło dopiero stukanie w rozrusznik podczas gdy druga osoba kręciła. Auto odpaliło i mogłem wreście wrócić do domu. Czyli wychodzi na to że rozrusznik na stół.
Przy okazji sprawa z innej beczki. Podczas jazdy poczułem zapach ropy. Okazało sie że cały filtr paliwa mokry. Po zgaszeniu silnika zobaczyłem że prawie ciurkiem z niego leciało. Po włączeniu zapłonu po minucie słychać jak załącza się pomka paliwa właśnie ta nad filtrem, wtedy widac jak paliwo napływa i wrażenie jest jakby się przelewało i wylatuje przez tą pomkę. ( zaobserwowałem ze leci własnie z tej pomki a nie z filtra) Czy może to być np zapchany filtr? Pytam bo jakiś tydzień temu miałem psikusa związanego właśnie z niedostatkiem paliwa.
[IMG]
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.[/IMG]