Cytat:
|
Kolejny raz powtarzam że to nie jest sprawa wadliwych wtrysków więc dlaczego mają wymieniać, a sprawdzić to sprawdzą raczej na pewno, bo taka jest procedura Forda, ale będą na bank dobre.
Wtryskiwacze obecnie wytrzymują w Transitach po 400/500 tys.km bez jakiejkolwiek awarii.
|
Hm... Nie ma dymu bez ognia... Prawie zawsze przyczyną awarii tłoka jest wadliwy wtryskiwacz. Natomiast stopień jego wypracowania (czyli wadliwości) może być bardzo różny, na to nakładają warunki eksploatacji i sposób jazdy. Nawet na już mocno wypracowanym wtryskiwaczu można turlając "wokół komina" zrobić spory przebieg, natomiast z takim samym wtryskiwaczem auto wysłane w trasę np. pod granicę holenderską i mocno jechane, może już za pierwszym razem nie wrócić o własnych siłach.
Procedura sprawdzenia stanu wtryskiwacza przy pomocy testera (nawet IDS-a) w porównaniu do sprawdzenia na dedykowanym mu stole, ma się nijak do siebie. Testowanie wtryskiwacza na specjalnie mu dedykowanym sprzęcie pozwala na sprawdzenie go w stanach pracy jakie występują podczas rzeczywistej pracy przy różnych obciążeniach. Najważniejsze dla klienta: dostaje wydruk z wynikami testu przed i po naprawie, z datą, godziną i nr wtryskiwacza. Wtedy naprawdę wie, co ma.
Znany mi bardzo dobry zakład mechaniki samochodowej specjalizujący się w Transitach, jeżeli tylko zdiagnozuje jakiekolwiek nieprawidłowości w pracy wtryskiwaczy, wysyła je do zaufanego, specjalistycznego zakładu. Tam są ludzie którzy mają wieloletnie doświadczenie i urządzenia za grubo ponad mln złotych - są w stanie dokładnie powiedzieć co jest i czy da się naprawić wtryskiwacz.