Odp: Agresja na drodze i blokowanie pasa ruchu - wydzielona dyskusja
No niestety prawda jest taka, że kierowcy osobówek nigdy do końca nie zrozumieją racji, którymi swoje zachowania tłumaczą kierowcy autobusów czy TIRów. Nie chodzi mi o to, że te racje są zawsze słuszne, bo często nie są. Jazda na zamek, myślę, że z czasem się zadomowi w naszym kraju, dużo ciężej zrozumieć komuś, kto jeździ wyłącznie osobowym, dlaczego 2 TIRy na autostradzie wyprzedzają się czasem kilka minut. To, że mają ograniczniki prędkości, to większość wie, ale dlaczego tak bardzo im zależy, żeby być o te kilka, czy kilkanaście minut wcześniej gdzieś na końcu autostrady? I dlaczego ten wyprzedzany nie zwolni o 2km/h, a ten wyprzedzający jak widzi, że ma tylko 1 lub 2km/h szybsze auto, to po co się bierze za wyprzedzanie???
Niestety punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nic tego nie zmieni. Wyobraźnia tak, ale żeby ją mieć to sama dobra wola nie wystarczy.
Kierowca zawodowy to powinien być ktoś, kto ma stalowe nerwy, zimną krew i dużo wyobraźni zdobywanej wraz z przejechanymi kilometrami. Niestety w dzisiejszych czasach, kiedy praktycznie wszędzie brakuje zawodowych kierowców, firmy transportowe zatrudniają jak leci każdego, kto ma uprawnienia. Testy psychotechniczne, szkolenia na przewóz rzeczy/osób i badania lekarskie to sztuka. Nie ma już (bo firm niby nie stać na to) czegoś takiego, że młody jeździ ze starym kilka, czy kilkanaście miesięcy zanim sam poprowadzi duży pojazd. Owszem, jest od kilku lat lepiej z wypadkami z udziałem pojazdów ciężarowych i autobusów, ale głównie dlatego, że elektronika czuwa i srogie kary są. Niestety poziom wyobraźni i życzliwości w wykonaniu zawodowców wg mnie spada i tego efektem jest agresja na drodze.
|