Jako, że przymierzam się do zmiany auta pojeździłem sobie ostatnio Mondkiem mk5 (2.0 diesel 150KM z manualem) i nową Optimą SW GT Line (1.7 diesel ~140KM z automatem). Celuję w benzynę, ale nie było stosownych demówek niestety.
Wrażenia są takie, że wizualnie Optima podoba mi się bardziej. Nie ma tak oklepanego tyłu jak Mondeo (od dwóch generacji to samo
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.), a jej wnętrze robi naprawdę bardzo bardzo dobre wrażenie. Jest ładne, eleganckie, a przy tym przestronne. Wszystko zdaje się być dobrze spasowane, wszystko pod ręką. Po prostu lux. Mondeo w tym względzie mnie zawiodło. Siedziałem w Titanium i czułem się otoczony przez plastik. Ta "aluminiowa" wielka konsola środkowa nieco przytłacza wizualnie, a i w praktyce zabiera trochę miejsca. Wiem, że to taki trend ostatnio, ale w Optimie jest lepiej.
Kierownica w Optimie super, to GT line więc perforowana i podgrzewana. W mondku niby też podgrzewana, ale skóra taka, że pytałem sprzedawcę czy to aby na pewno jest skóra, bo w dotyku przypominała jakieś tworzywo. Ok, niech będzie, że to inny typ skóry, ale moje subiektywne wrażenia dotykowe są lepsze z Optimy, a nawet z mojego aktualnego MK3.
Do tego w Mondeo mamy luźny podłokietnik (słyszałem o tym wcześniej, więc zwróciłem uwagę), który jest dla mnie do przeżycia, ale to paskudztwo które jest w nim to już gorzej. Te półeczki i wykończenie schowka w rzeczonym podłokietniku przywiodły mi na myśl skrawki pociętego filcowego kapelusza. Może się czepiam, ale jakoś mnie to uderzyło w oczy.
Podsumowując Optima duży plus za wnętrze - spodziewałem się, że będzie dobrze, ale i tak spotkało mnie tu małe pozytywne zaskoczenie. Mondeo - nie jest źle, ale narzekam, bo myślałem, że będzie lepiej. Optima to taka tradycyjna elegancja, Mondeo bardziej plastikowa nowoczesność.
Dość o urodzie, czas na wrażenia z jazdy.
O Mondeo powiem tyle, że odpaliłem je i pojechałem tak jak jeżdżę swoim Mk3. Podobne zachowanie na drodze, podobne działanie układu kierowniczego. Ot, od razu czułem się jakbym tym autem jeździł od lat. Na silniku się nie skupiałem, ale zwróciłem uwagę, że nie było go za bardzo słychać (wyciszenie na plus) oraz, że auto jechało dość dynamicznie.
Optima, za której kierownicą usiadłem miała skrzynię automatyczną i może to też po części jej wina, ale auto reagowało na gaz dopiero po chwili. Dziwne wrażenie. Do tego, to co mnie od razu uderzyło w uszy to terkot. Po prostu słychać silnik. Tu jestem zdziwiony bo czytałem, że Optima ma dobre wyciszenie, a do tego w Mondeo, właściwie mogłem zapomnieć, że jadę klekotem. Tutaj nie ma takiej możliwości, Optima cały czas przypomina, że jest napędzana dieslem. Ok, nie ma hałasu, ale cicho też nie jest. Dynamika silnika dość przyzwoita, ale słabsza niż w Mondku.
Wspomnę jeszcze, że niestety opinie o zbyt silnym wspomaganiu w Optimie nie są przesadzone i czułem się w tym aucie niepewnie przy większej prędkości. Podobno po przyzwyczajeniu się jest ok niemniej jednak daję tu Optimie minusa.
Summa summarum Optima wygrywa u mnie wyglądem zewnętrznym oraz wnętrzem, Mondeo natomiast prowadzeniem, wyciszeniem i silnikiem.
Ostatni element porównania to rabaty (mowa o zakupie na DG co pewnie ma tu jakieś znaczenie).
Na Optimę można dostać z buta 5% ale później jest ciężko - jeden sprzedawca wprost powiedział, że sorry, ale 5% to max, a na forum Optimy można poczytać, że czasem się udaje dojść do 7%. Jedno ASO dało mi na dzień dobry trochę ponad 6%, ale ogólnie szału nie ma, chyba, że ktoś się załapie na tzw grupę zawodową tj. jest rolnikiem, lekarzem lub aptekarzem itd.
Co do Forda to rabaty na wstępie są parunastoprocentowe (zwykle 12-13%). Tutaj negocjowanie dopiero przede mną dlatego tu ja
proszę o informację co jest realnie do wynegocjowania. Do tego jeśli ktoś ma jakieś fajny salon i sprzedawcę, któremu zależy na sprzedaniu auta to będę wdzięczny za info.