Odp: 1,6 TDCI - spadek temperatury przy mrozie
Ja też próbuję rozwikłać tą zagadkę.... i właściwie zrobiłem to.
Wymieniłem termostat bo oryginalny był otwarty (widać po wymontowaniu), założyłem zamiennik Gates. I teraz objaw jest taki: jechałem 100km i wskazówka ani drgnęła z 60st...no może raz pod górkę i zaraz klapła.
Oczywiście Jest racja w tym że silniki nowoczesne Diesla nie mają tyle ciepła stratnego co stare i benzyniaki, i racją jest że może temperatura wahać o kilka stopni, ale od nominalnej! A nie ok 60st. Szczególnie podczas intensywnego ogrzewania kabiny.
Podłączyłem ODB/Elm327 na Bluetooth i sprawdzam temperaturę. Silnik ładnie się nagrzewa do 67st nagle następuje gwałtowne ochłodzenie do 60st i teraz to już se można ponagrzewać do usranej śmierci. Rura górna od termostatu do chłodnicy zaczyna robić się gorąca, chłodnica też i zbiorniczek (wcześniej do temp 67st wszystkie rury są zimne jak d...). Silnik da się zagrzać do temp ok 75st gazując na postoju, podczas jazdy temperatura spada. (wszystkie test robiłem z wyłączonym nawiewem i ogrzewaniem).
Ludzie! nie wciskajcie kitu że TEN TYP TAK MA!!! Bo żaden typ tak nie ma! Termostat ma zacząć puszczać przy 83st i koniec, nawet producent tak podaje.
A dlaczego puszcza przy 67?? Bo to chińskie ****o made in germany! Ot co.
trzeba wymieniać takie dziadostwo do skutku, aż sie trafi w miare dobry. Inaczej szykujcie się na "naprawę" filtra DPF, przecież emisja w takiej temperaturze i przy takich wachaniach zabije go 100razy szybciej. Słyszałem że niektórzy cztery razy wymieniali zanim trafili dobry termostat.
I mnie też to czeka, wydałem na razie 350 zł i czeka mnie przeprawa z mechanikami których ulubioną diagnozą jest TEN TYP TAK MA.
Ostatnio edytowane przez karolwr ; 28-01-2017 o 18:40
Powód: Dodanie treści
|