Cytat:
|
Amen.
Pytanie było inne, jak można nie zauważyć, że silnik zaczyna się gotować? Od momentu "zagotowania" do zatarcia jeszcze trochę czasu na reakcję jest.
|
Wcale nie tak dużo, tym bardziej że tego naprawdę nie było słychać - dopiero gdy komunikat wyskoczył to coś się pojawiło, jechałem na autostradzie więc zatrzymanie się też było problematyczne.
Moja wina w tym wszystkim była taka, że trochę źle zachowałem się w stosunku do braku płynu chłodzącego - te auta mają to do siebie że płyn po prostu się ulatnia. Miałem akurat płyn więc go rozmieszałem i wlałem ponownie - sądziłem że to rozwiąże problem, przynajmniej do wizyty w ASO. I sobie jechałem dalej - 3 km od ASO znów silnik się zagrzał.
Nie wiem za którym zagrzaniem elementy silnika zostały uszkodzone, może było w tym wszystkim trochę mojej winy, ale nikt nie jest nieomylny. Tak jak wspomniałem - źle zinterpretowałem symptomy awarii.