Cytat:
|
Pani otwierając drzwi przywaliła mi w zderzak
|
A nie było tak od razu?!
Cytat:
|
Po kilku pismach do ubezpieczyciela i dowołaniach pozostaje mi tylko mi chyba złożenie sprawy do sądu.
|
Niezupełnie. Kolego masz notatkę policji, policjantów jako świadków (co prawda nie samego zdarzenia, ale potwierdzą uszkdzenie zderzaka drzwiami), idziesz więc na komendę i zgłaszasz
zniszczenie mienia. Koszt lakierowania zderzaka w solidnym warsztacie, to około 500 zł. Tak więc mamy do czynienia z przestępstwem nieumyślnym, ale jako poszkodowany masz prawo domagać się naprawienia szkody. I tu następuje ciekawy wątek. Policjant prowadzący taka sprawę będzie musiał wezwać panią na rozmowę, przesłuchać i poinformować, że poszkodowany złożył wniosek o ściganie i domaga się rekompensaty w kwocie.... Jak sądzisz kolego, co zrobi pani z mercedesa? Ja obstawiam, że potweirdzi ubezpieczycielowi udział w zdarzeniu i przyzna się do winy, bo będzie chciała uniknąć kilku mało przyjemnych
wizyt w sądzie (tym samym jej ubezpieczyciel będzie musiał wypłacić odszkodowanie), albo też poprosi policjanta o umożliwienie kontaku z poszkodowanym i zrekompensowanie zaistniałej szkody "odręcznie" w zamian za wycofanie zgłoszenia, bo będzie chciała uniknać kilku mało przyjemnych...
Powodzenia.