Grzana kierownica - jak dla mnie dodatek z kategorii "must have!!"
Co do skóry....to owszem z wentylacją i grzaniem jest super rozwiązaniem. Zresztą wolałbym brać wentylację niż grzanie, przy czym ja zawsze dokładam do auta Webasto. Ale wracając do skórzanej tapicerki...nie zgodzę się, że chodzi jedynie (czy też głównie) o efekt wizualny!
Za przeproszeniem ale 4 litery się pocą (szczegóły dlaczego, jak i gdzie pominę) i przy skórze w ciągu 20 sekund, można przy okazji odkurzania środka, odświeżyć fotele do stanu praktycznie fabrycznego. Wilgotny ręcznik, parę ruchów i na fotelach nie ma śladu po resztkach biologicznych. Co za tym idzie, poza samym aspektem higienicznym, w samochodzie po prostu inaczej pachnie. Przy korzystaniu ze środków do pielęgnacji skóry zyskujemy dodatkowy, dość naturalny, zapach w aucie. Coś pod klimat klasy premium. Nie trzeba wtedy kombinować z chemią, którą montujemy na kratkach wentylacyjnych, atomizerach i innych wynalazkach, które jedynie UKRYWAJĄ nieprzyjemne zapachy. Nie wspominając o wpływie wgniecionego w fotele kurzu na alergików.
Owszem - skórzana tapicerka kosztuje. Niemało. Nie zgodzę się jednak, że to tylko kwestia prestiżu, wyglądu, widzimisię. Alcantara jak dla mnie zawsze wygląda lepiej, ale to skóra jest niestety/stety bardziej praktyczna.
P.S.
Mam jasna skórę i dwójkę dzieci. Po roku na fotelach praktycznie nie widać śladów eksploatacji, nie ma zniszczeń, zabrudzeń. Auto było na rodzinnych wakacjach letnich na południu Europy , dwa razy na wypadach narciarskich, ja w sezonie praktycznie co 2 tygodnie jeżdżę na ryby, itp. itd. W schowku, w razie nagłych zdarzeń, mam chusteczki do czyszczenia skóry. Były już w akcji przy czekoladzie, ketchupie, coca-coli....nowych dżinsach
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.