Wiesz... nie lubię nagonek. W szczególności internetowych nagonek. Jeden przez drugiego krzyczą jak to EcoBoosty są feralne, jakie to są awaryjne i jak to wszyscy którzy kupili EcoBoosta, to niech się szykują na wymianę silnika bo uszczelka pod głowicą jest słaba i nie wytrzymuje ciśnienia.
I od ponad pół roku, śledzę na bieżąco chyba wszystkie Fordowskie fora, żeby sprawdzić ile tak faktycznie jest osób, które chociaż raz nadmieniły, że płyn chłodniczy znika, na korku wlewu oleju pojawia się majonez, a auto np. nieciekawie dymi. Lub żeby ktokolwiek nawet nadmienił, że auto "pada" i że serwis coś nadmienia, że to pewnie wadliwa jednostka.
I kurcze przeglądam fora polskie, niemieckie i angielskie. Znalazłem tylko 2 przypadki jak na razie, że faktycznie silnik był "wadliwy".
Potem spoglądam na średnie dane sprzedaży EcoBoostów. Ba... nawet zbytnio nie muszę zaglądać na dane sprzedaży. Wyjeżdżam na drogę codziennie i na 10 samochodów które mijam, z pewnością spotkam przynajmniej 2-3 Focusy i przynajmniej jeden z nich, będzie miał albo naklejkę Econetic technology, albo EcoBoost w przypadku nowszego modelu (po facelifcie). Z resztą niejeden raz w UK, Focus był okrzyknięty jednym z najczęściej sprzedawanych aut. Tylko przed moim domem, na 20 różnych samochodów, stoi 7 Focusów.
I teraz wchodzę na forum i w kółko słyszę, że o awariach EcoBoostów się "nie mówi". Właśnie uważam przeciwnie - o ile Ford z chęcią zatuszowałby takie "awarie" - to nie robią nic innego jak powtórkę feralnych silników VW, gdzie TSI pierwszych generacji zostały okrzyknięte silnikami, które są fajne - ale lepiej omijaj. Ale otrzymały taki przydomek nie bez powodu. Natomiast z EcoBoostami odnoszę wrażenie, że każdy kto w ogóle napomni że mu coś w aucie nie działa, to zaraz wszyscy jadą po tych autach, ile idzie. Sam nie powiem - wkurzam się na Forda za niedoróbki w wykończeniu i wiecznie lejącą się wszędzie wodę. Jak nie do bagażnika, to po słupku, jak nie po słupku, to do anteny itp itd.
Ale nie wiem, kto musiałby mi pluć w twarz a ja bym siedział cicho.
Uważam tylko, że jedna wielka internetowa nagonka na "EcoBoosta" i to że te silniki się "rozpadają" jest wyssana z palca. Jeden wielki internetowy mit, który wszyscy powielają, bo przecież awarie tych samochodów są tak nagminne, że na poboczach można za darmo sobie pozbierać części ze stojących Focusów z uturbionym silnikiem.
Problemem z polską mentalnością jest taka, że Ci co kupili dobrego EcoBoosta, nie muszą nikomu nic udowadniać, tylko problemem są Ci, co ściągnęli kręconego na liczniku z zachodu, i dziwią się że był tani. Tak.. był tani... bo Niemiec zgodnie z książką, pojechał na serwis po roku czasu, ale przez pół roku jeździł bez płynu chłodniczego, bo jak kilkanaście razy chciał wycisnąć ile się da ze swojego auta, tak po odkryciu co zrobił i że zajechał swoje auto, to on go nie naprawia. On to puszcza na wschód. Ale to jest gdybanie.
Stąd nie mogę zrozumieć, skąd u niektórych te krzyki i ta wściekłość, że ktoś jest w stanie "stanąć" w obronie EcoBoosta. Skąd ta nienawiść wobec osób, które takimi jednostkami jeżdżą i te jednostki mają się dobrze.
Czy czasami właśnie nie na tym forum, jest wątek jak to dorzuca się, ile kto swym EcoBoostem już zrobił, bez żadnych problemów?
Ale zaraz ktoś się odezwie, że przecież to pojedyncze jednostki które próbują coś udowodnić wobec "rzeszy" Focusów które nigdy nie dobiją 200 tyś km.
Ja jak już mówiłem - może są to opinie osób, które EcoBoosty spotykają na drodze rzadko. Albo tylko od czasu do czasu i wyrabiają sobie opinię, że coś jest na rzeczy, bo tata Marcina powiedział .....
Ja patrzę to przez pryzmat raczej setek tysięcy osób, które widzę na drogach. Na podstawie tej ilości Focusów, które widzę każdego dnia. Każdego jednego widzę więcej Focusów, niż poszczególnych modeli innych marek. Wręcz na podstawie tego co widzę na drodze, jestem w stanie powiedzieć jakie auto jest teraz w salonie w promocji i jakie ostatnio dostawy dotarły do dystrybutorów. Tak jak na drogach nagle masowo zaczęły się pojawiać Focusy MK3, tak samo ostatnio masowo były Mustangi (codziennie po kilka na drodze) aby teraz widzieć nowe RS'y.
I na podstawie tego co widzę i jak przetrząsam internet do góry nogami jestem w stanie powiedzieć tylko tyle.
Wszystko złego co słyszę o EcoBoostach - no cóż.. nie mogę znaleźć żadnego dowodu że te silniki czy te "konstrukcje" są wadliwe same z siebie. Mnie nie interesuje robienie takim autem przebiegu rzędu 500 tyś km. I jeśli ktokolwiek myśli, że jak kupi sobie stare dobre poczciwe 1.6 105KM bez turbo i dobije 500 tyś km.. no cóż... silnik może i dożyje, ale reszta auta - nie sądzę. Więc nie widzę sensu próbować kupować auta na lata. To po prostu nie te czasy. Auto ma swoje wytrzymać - i tyle. Niezależnie jaki tam silnik będzie pod maską. O ile nie jest to silnik "wadliwy" z samego siebie. Jak właśnie na przykładzie VW i niedorobionej jednostki. Niestety z przykrością dla wszystkich nienawidzących EcoBoosta - moim zdaniem nie jest to silnik wadliwy a wszelkie dowody uszkodzenia tej jednostki wynikają głównie z użytkownika który nie zwracał uwagi na poziomy płynów, które nota bene należy sprawdzać w każdym aucie. Co miesiąc. Tyle że 1.6 benzyna 100KM nie zajedziesz przez brak oleju (wiem.. bo sam jeździłem przez pół roku mając taki stan oleju, że nie było go w ogóle na miarce), ale nową jednostkę, która jest o wiele bardziej zaawansowana - no cóż... tego nie przeskoczysz a potem płacz - że nie działa.
Pozdrawiam serdecznie. Idę być dalej opluwany
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.