Jeśli licznik wygląda podobnie do tego
http://obrazki.elektroda.pl/6631985000_1301331672.jpg
A ten jest chyba do mk1 sądząc po opisie. To do przelutowania wszystkich układów potrzeba trochę lepszej lutownicy niż jakaś zwykła. Plus trochę wiedzy i umiejętności manualnych. Ale 250 to wydaje mi się sporo. Nawet jeśli w grę wchodził też demontaż z auta. Jeśli to tylko przelutowanie a nie naprawa gdzie już trzeba sporo wiedzieć.
Mając taki licznik na stole przelutowałbym wszystko. Każde połączenie i każdy rezystor. Nigdy nie wiadomo w którym miejscu ta ****iana cyna bezołowiowa puści. A tak w ogóle to za tę cynę i związane z tym kłopoty po latach we wszystkich sprzętach możemy podziękować Unii i ekologii.