Awaria sprężarki lub alternatora.
Dziś odpaliłem pod Carrefourem przejechałem 500 metrów i dym czuć wewnątrz jeszcze kilka metrów i zatrzymałem bo buchało z pod maski , macha w górę kopci sie mocno ale ognia nie ma smród jak by się klocki hamulcowe zablokowały . Słychać było grzechotanie w okolicy alternatora i biały dym z niego . Po zgaszeniu silnika widać ze kółka napędzające pasek wielorowkowy od altka i sprężarki są fioletowe i mocno gorące . Na zewnątrz niezły kocioł , hałas niemiłosierny bo to szczyt kiedy wszyscy wracają z pracy i do tego akurat przyszła zadymka śnieżyca . Do domu ok. 8 km. Cóż pierwsza diagnoza łożysko alternatora więc nóż w rękę i pasek na pół bo za godzinę już będzie ciemno .
Oględziny na szybko ruszyłem kółko altka i płynnie chodzi , do sprężarki za głęboko zeby dotknąć i ...ta pogoda jeszcze .
Żona za kierownice i porozumiewanie się na migi bo hałas niemiłosierny .... odpalamy na chwilę bez paska . Uff... nic już nie grzechocze .... silnik płynnie chodzi , wiec wsiadam robię test zegarów , tylko stare błędy nic nowego. Więc jedziemy puki co wspomaganie działa akumulator dość mocny ale korki ...co kawałek postój oby nie zdechł na rondzie .
Dojechałem na parking przed blokiem i .......
wspomaganie odmówiło posłuszeństwa ledwo idzie ukręcić kierownicą miga na wyświetlaczu trójkąt awaria...
Już go nie odpalam bo widać że coś nie jest tak . Po pół godzinie idę z miernikiem i sprawdzam napięcie na klemach 11,4 V ( centralny zamek normalnie działa ) ale odpalić się nie da gasną kontrolki i wyświetlacz przy próbie odpalenia . Zabieram akumulator w domu sprawdzam jeszcze raz na słupkach 12,2 V . Podłączam niech się do jutra podładuje .
Moje typy to ALTERNATOR może zwarcie na diodach
lub Sprężarka (mogło się posypać łożysko ) Jak i co sprawdzić ?.... czekam na podpowiedzi .
__________________
 ......................... Pozdrawiam .
Ostatnio edytowane przez eclipse ; 24-02-2017 o 21:21
|