Cytat:
|
Kolego a hydraulika nie klapie? :-) przeważnie na zimnym
|
no i ile poklapie? 30 sekund? Ludzie z klepiącymi zaworami na zimno robią jeszcze 100-150 tysięcy od momentu odezwania się zaworów na zimnym silniku. Lepiej, niech poklepie przez 30 sekund, niż jak w 2.0 zacznie klapać i 700zł nie moje. Roczniki 200-2005 i ręczna regulacja zaworowa, no faktycznie, postęp niesamowity... Dzięki za rady, ale nie wiedzieć czemu jesteś strasznie uprzedzony do tego silnika 2.5v6, gdzie po rozmowie z jednym mechanikiem, który specjalizuje się w remontach silników od V6 po V12 usłyszałem, że nie ma siły, żeby 2.0 nie brał oleju. To ile tego oleju będzie brał, to zależy od mojego szczęścia, w jakim stanie go kupię. Na pewno branie oleju się nie zmniejszy, a jedynie ZWIĘKSZY.
Więc już mamy 4 sprawy przeciwko 2.0 :
-klapki w kolektorze
-głowice z papieru
-branie oleju i to dochodzące do 500ml na 1000km
-ręczna kasacja luzów zaworowych, której koszt może wynieść nawet 700zł i nie wiadomo, kiedy mi się to odezwie po zakupie, bo przypominam, MKIII nowego z salonu nie kupuję i jak ktoś wcześniej o to dbał, to tego mi nikt nie powie a jak się jeszcze trafi coś targane z zachodu, to na liczniku będzie miało 250, w silniku ceramizer, a realnie 350.
w 2.5 V6 muszę uważać na :
-UPG, dla tego na oględziny jadę z testerem i po zakupie wymieniam wodę na porządną + sprawdzam stan pompy wody
- silniczek krokowy, który kosztuje 200zł
i dodatkowo muszę kupować 2 świece więcej i dwa kable więcej, gdzie na świecach irydowych Denso za 200zł komplet robię około 100tyś na LPG [producent daje gwarancję 120] na porządnych kablach WN [np Beru] robię lekko 60 tysięcy. To wszystko za cenę 1-1.5L\100 LPG w trasie.
już nie wspomnę o tym, że jak mi się trafi kobi, chociaż nie chcę kombi, ale wiadomo, jak to jest w naszym kraju, bierze się to, co jest w najlepszym stanie technicznym i nie wybrzydza na budę. Trafi mi się takie kombi, jak wspomniałem i tam przy silniku 2.0 to czekają mnie pasy zarezerwowane dla tirów przy tej masie auta i gabarytach...
jak tutaj wielokrotnie pisali użytkownicy forum - 2.0 jest lepsze od 1.8 i nie ma co brać 1.8, chyba, że ktoś jeździ bardzo spokojnie. Najlepiej do masy auta brać 2.5 + a jeszcze jak widzę te wszystkie "unowocześnienia" Forda, to ręce opadają.
Niestety nie wezmę 3.0 z bardzo prostego powodu. Dzisiaj mi OC wychodzi tańsze, niż w 2.5 o 50zł, ale cholera wie, co wymyśli jeszcze rząd i okazać się może, że następną składkę zapłacę już 2x większą... Dodatkowo, przeważają informacje w internecie, że jednak na trasie poniżej 12-13L normalnej jazdy nie zejdziemy a w mieście, to nawet 18. Moim skromnym zdaniem, kupowanie silnika 3.0, żeby jeździć 80km\h mija się z celem, ale co, kto lubi... Ja potrzebuję auta na trasy + okazyjnie na miasto i 2.5 to idealny kompromis.
chciałbym aby się tutaj więcej osób wypowiedziało na temat spalania tego silnika.