A ja jestem dalej na etapie szukania... stuki dobiegają faktycznie gdzieś z klapy z tyłu. A że mieszkam przy dość dziurawej drodze to mam gdzie to testować. Wykonałem po kolei:
1. Wywaliłem wszystko z bagażnika. Zdjąłem plastiki z wnętrza tylnej klapy i wymontowałem zamek. Jazda testowa. Stuka.
2. Wyjąłem oba teleskopy od klapy. Jazda testowa. Stuka.
3. Pobawiłem się w przesuwanie zaczepu zamka w podłodze, jak w piosence "na lewo, na prawo, w górę i w dół". Po każdym nowym ustawieniu jazda testowa. Stuka
4. Lampy tylne wyjąłem. Jazda testowa. Stuka.
5. Jazda testowa z otwartym bagażnikiem (po zmroku, żeby sąsiedzi nie widzieli
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Stuka.
6. Złożenie tylnej kanapy (żeby wyeliminować zaczepy od kanapy). Jazda testowa. Stuka.
Nie wiem co jeszcze mogę tam wykręcić i sprawdzić. Mam obawy, że jakiś niewprawny pseudomechanik zgubił jakąś śrubkę albo podkładkę podczas naprawy owego forda. I ta podkładka / śrubka gdzieś tam sobie wędruje w karoserii. Czy można kupić gdzieś jakiś magnes na druciku, żeby to wprowadzić pod karoserię w otwory od zatrzasków i poszperać ?
Nie wydaje mi się żeby to stukało gdzieś pod samochodem. To taki dźwięk jakby kawałek metalu obstukiwał się z innym kawałkiem metalu, oczywiście tym głośniej, im głębsza nierówność, w jaką wjadę.
Dodam tylko, że te stuki czasem ustępują (tzn nie do końca, ale stuka rzadziej i tylko na największych dziurach), zależy to od tego jak zamknę klapę, a konkretnie od tego ile mam szczęścia przy zamknięciu klapy... Bo samo zamykanie przez mocniejsze albo słabsze trzaśnięcie niewiele wnosi.
To stukanie spędza mi już sen z powiek. Póki co, podczas jazdy, kiedy żona już widzi, że za chwilę szlag mnie trafi, to podgłaśnia radio - żeby zagłuszyć to stukanie.
Jakieś podpowiedzi ?