Hej.
I ja się borykam z problemem sprężynki. Przeczytałem cały powyższy temat i mam świadomość, co mnie czeka. Zakładam najgorsze: wtryski + pompa CR. Wiem także, że koszt zabiegu zbliży się lub być może nawet przekroczy realną wartość auta.
Mondeo 2002, 2,0 tdci, 130 km, automat, w środku pięknie, wygodnie, skóry, klimy, 203 tys. przebiegu... co nie zmienia faktu, że to już leciwe auto, a jego notowania rynkowe są słabe. Dodatkowo to trzeci samochód w domu, tylko wyjazdowy, nie jeździ bliżej niż 150 km. Góry, morze, zagraniczne wycieczki, dalsza rodzina.
Przez 54 strony wątku (czy to nie najdłuższy wątek?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) nie znalazłem jednak odpowiedzi na pytanie: ile tys. km można zrobić po regeneracji całego układu CR? Jeśli 50, szkoda forsy, przy 100 już bym się zastanawiał, 150 - biorę w ciemno. Naturalnie, jeśli będę robił regenerację, to tylko w renomowanym zakładzie i na oryginalnych częściach. Tu chodzi także o zaufanie do auta. Dlaczego?
Moja sprężynka wyskoczyła przy wyprzedzaniu na węgierskiej autostradzie, przy 140 km/h. Owszem, zgasła po ponownym odpaleniu, ale zimny pot na potylicy towarzyszył mi do drzwi garażu. Nie chcę mieć więcej tego stresu. Moje mondeo zawsze wracało do domu o własnych siłach. To auto nie zna lawety i tak ma pozostać. Nawet z uwalonym czujnikiem wałka rozrządu dojechał, powoli, ale dojechał. Z dziurą w IC, stawiając za sobą zasłonę dymną, również. Ostatnio z Bieszczad (wrzesień) ledwo się dowlókł, niestety, tankowałem po drodze w jakiejś dziurze na Orlenie i wlałem straszny syf
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
Naturalnie pojawił się pomysł zmiany auta na inne, ciepło myślę o mondeo 2,5 benzyna, automat, koniecznie czarne kombi, tak jak moje. To chyba jakaś fanaberia, że moje mondeo musi być czarne i kombi. Gdy jednak pomyślę, że znowu będę musiał się kopać z tym wszystkim, co już mam zrobione w swoim... tarcze, klocki, sprężyny z przodu, bo się łożyska McP zacierają, wydech... więcej rzeczy nie pamiętam, to aż mi się nie chce, tym bardziej, że używany, powiedzmy z 2005 r. to dalej loteria.
Nie narzekam, to nie tak. Jesteśmy razem od 2006 roku, zrobiliśmy ok 100 tys. km. Wcale nie uważam, że mondeo tdci to awaryjne auto, jednak układ CR zdecydowanie psuje mi humor i każe z pewną rezerwą zapatrywać się w przyszłość.
Stąd ponawiam pytanie: jakie przebiegi robicie na kompletnie zregenerowanym układzie CR?
Pozdrawiam.