Odp: Zepsuty zamek maski
Witam,
odświeżę temat. Mi również zamek maski szlag trafił jakiś czas temu.
Teraz używam długiego śrubokręta do otwierania maski, wciskam go bezpośrednio do białej krzyżakowej nakładki, która przekręcam w lewo i w prawo.
Jednak boję się, że ta nakładka w końcu się wyrobi i już nie otworzę maski.
Nie chcę kupować nowego mechanizmu, bo to koszt ok.400-500 zł, a nie mam gwarancji, że to podziała dłużej
Czy znacie może jakiegoś mechanika w okolicach Tychów, Katowic lub Gliwic, który jest w stanie dopasować jakiś zamiennik z kluczem?
Pozdrawiam,
Marek
|