@
Marek
Zgoda. Profesjonalne materiały i wyroby lakiernicze (np, z Menzerny) są dobre, ale też kosztują... Była mowa o domowym sposobie (a więc w domyśle i tanim), więc pasta Tempo bardziej wskazana...
A docelowo kolega Samurajski i tak będzie się musiał pojawić u lakiernika. LAkiernik będzie miał trochę zabawy, aby wyrównać powstałe od krawężnika głębokie rysy, których jest dużo. Ja osobiście nie pieprzyłbym się, tylko od razu pojechał z tym do warsztatu lakierniczego. Wrodzony pedantyzm, zwłaszcza do posiadanych aut... Bardzo zła, bo kosztowna cecha charakteru.
Kończmy temat, bo kolega się już chyba zdecydował.