Kilka dni temu padł mi całkowicie akumulator. Praktycznie bez uprzedzenia, choć Mondek był na tyle uprzejmy ze jeszcze zdążył wyświetlić komunikat w stylu "słaby akumulator" ale rozrusznik już nie zakręcił. Przed ta awarią auto stało nie jeżdzone dwa dni
Zmierzone napięcie na aku - troche powyżej 9V.
Podłączyłem prostownik na ok 6 godzin, odpalił jakby nic i pojechałem do ASO.
Sprawdzili aku i nic nie znaleźli - aku sprawny, brak "lewego" poboru prądu.
Miało ktoś coś takiego? jest się czym martwić? Za pare dni kończy mi się gwarancja
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.