Witam wszystkich forumowiczów!
Nie korzystałem z forum wcześniej, ale pewnie tutaj znajdę fachową opinię. Moja " fokunia" na 220 tys km. Jest po wycięciu dpf( fizycznie i z softu) oraz zaślepieniu EGR. Zabieg był przeprowadzony rok temu i do tej pory wszystko OK.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Niestety. Magic elektryk( koleżka) nie powiedział mi o zbiorniku dpf na płyn eloys. Tzn ze trzeba go napełnić ropą i wyzerować rzekomo jakiś licznik. To starcza niby na 120000 tys.....
Teraz problem: brak płynu i podobno padł pływak( wiem już teraz, że to lipa)....Podobno uszkodzona wiązka i nie można było wyzerować poziomu płynu. Drugi ziomek mechanik wraz z tym koleżką elektro wpadli na pomysł usunięcia tego popsutego zbiornika( trudny dostęp podobno dużo roboty)...Teraz nie ma już zbiornika
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Diagnoza I: Po co zbiornik skoro nie ma dpf?" nie ma nogi nie trzeba stopy". Co zrobić? Wgrac soft od 90 - jedna opcja, zmodyfkowany soft od 109????Ten od 90 nie miał dpf więc podobno sprawa załatwiona....???
Diagnoza II: Nie da się wykasować błędu P2454( poziom płynu elois) bez zbiornika. Montować inny zbiornik bo ten rozcięty, zalać ropę, wyzerować licznik i jest ok.
Auto jeździ normalnie tylko wkurzający komunikat....
KTO ma rację?
Co robić żeby nie narazić się na koszty?
Ktoś wie ile taka operacja kosztuje u mechanika? elektryka?
Pozdrawiam.