Odp: Wypadek
Racja. A jakby w ogole nie jezdzil - tez by nie mial wypadkow. IMO To nie jest zaden argument.
Ja jezdze szybko, powiedziam az za bardzo szybko. A za cala swoja kariere kierowcy (25lat) nie mailem zadnej kolizji, wypadku. To moze w przypadku twego kolegi to nie kwestia predkosci ale "glowy"?
Oczywiscie zyjemy w spolecznosci, w ktorej trzeba rownac w dol. Ale jakby wyeliminowac kierowcow, ktorzy nie umieja sie zachowac za kierownica, mozna by bylo jezdzic zarowno szybciej jak i bezpieczniej.
IMO pomoglaby lepsza edukacja kierowcow, jak rowniez obowiazkowe testy psychotechniczne i pewnie wiele innych metod. Ale latwiej ograniczac predkosc bo w przypadku kolizji nic sie nikomu nie stanie. W rezultacie mamy setki stluczek a kierowcy i tak czytaja newsy na tablecie podczas jazdy, pisza smsy, gadaja, mysla o innych rzeczach niz prowadzenie pojazdu. A im wolniej jezdzimy tym mniej na jezdzie koncentrujemy. Dla mnie to wlasnie ten co wjezdza z podporzadkowanej pod nadjezdzajacy samochod zasluguje na odebranie prawa jazdy. I to bez wzgledu na wielkosc skutkow. Bo raz moze skie skonczyc na porysowanym zderzaku a kiedy indziej ktos moze zginac. I nie musi to byc akurat on.
Ostatnio edytowane przez MaXyM ; 28-03-2017 o 14:48
|