Przede wszystkim inny układ wtryskowy silnika jest. Ten poprzedni to tradycyjny (obecnie już nigdzie nie stosowany) tddi na pompie rotacyjnej Boscha. Natomiast ten to tdci, czyli common rail (firmy Delphi), jest to najsilniejszy w Mk6 silnik 2,0l. Facet podał 130 KM, ale nominalnie ma 125KM. Ten układ uchodzi (może uchodził) za najgorszy układ wtryskowy świata, ale... ja taki mam i uważam, że ma także zalety. Problem polega na tym, że kompletna regeneracja pompy i wtryskiwaczy to koszt ok. 5.000 żł. Ale ja np o wtryskiwacze dbam w ten sposób, że raz na rok robię próbę przelewową - mówi bardzo dużo o kondycji wtryskiwaczy. Jeżeli któryś przelewa za mocno, sam wymieniam zaworek (dosłownie na... stole w kuchni). Właśnie trzy dni temu wymieniłem jeden, koszt zakupu oryginalnego zaworka Delphi to 250 zł. Natomiast pompa zrobiona w dobrym zakładzie powinna wytrzymać ok. 200 kkm.
iem, ze to wszystko wygląda niezbyt dobrze, ale modele tddi - uchodzące za bardziej niezawodny - też są kosztowne w naprawie układu wtryskowego. Może nieco taniej od tdci, ale jednak...
Ten samochód ostro przegoniony po szosie z dużą prędkością z pedałem w podłodze, nie może wchodzić w tryb awaryjny. Ja bym - niezależnie od takiej próby - pojechał z nim do dobrego zakładu i zrobił próbę przelewową - skoro gość wspomina coś o problemach z wtryskiwaczami. To koszt do 100 zł.
Przynajmniej będziesz wiedział, czy ominie cię ich regeneracja.
Ze sprawnym układem wtryskowym łatwo można mu podnieść moc, nawet do 160 KM, ale to nadmiar szczęścia (można uszkodzić silnik mając... ciężką nogę), ja mam ustawiony silnik na 140 KM i jest super.
Spód auta wygląda lepiej niż w tym poprzednim. Ten układ siedzeń to jakiś dziwoląg jest, ale jeżeli chcesz go przerabiać na kampera, to i tak to nic nie robi (chyba).
Brak klimy to duża wada...
Ogrzewanie postojowe ma, ale pytanie jakie: czy wodne (super! - bo w zimie auto jest niedogrzane - i silnik i wnętrze), czy powietrzne (gorsze rozwiązanie).
Brak tylnych wycieraczek - spora wada.
Ma rzadko spotykane dwoje przesuwnych drzwi, nie wiem czy to zaleta, czy wada. To był chyba samochód socjalny dla inwalidów i dlatego ma takie rozwiązanie, ale w przypadku rodzinnego auta (dzieci) jest chyba niebezpieczne...
Wnętrze wygląda na zadbane, nieskatowane, moim zdaniem wygląda na to, że przebieg jest rzeczywisty. Może uda się sprawdzić w ASO, może był tam serwisowany.
Wg VIN ma ogrzewany fotel kierowcy - ciekawe, czy ma, czy to pomyłka (wejdź na
http://www.etis.ford.com/?lang=pl&country=PL kliknij zakładkę "pojazd" i wprowadź VIN w ramkę. Aby uzyskać pełne info kliknij na tekst "Dostępnych jest więcej mniej ważnych funkcji danego pojazdu, kliknij, aby rozwinąć listę.:")
Jako oferta Transita z 2004 roku jest... zachęcający. Ale zawsze to rok 2004. No i... duży jest.