View Single Post
Stary 18-04-2017, 12:35   #30
Gorash
ford::average
 
Zarejestrowany: 11-01-2014
Model: 'smaks' TitS
Silnik: 2.0
Rocznik: 2010
Postów: 50
Domyślnie Odp: czy silnik silnik 2.5t w fordzie jest taki sam jak 2.5t volvo??

Cytat:
Napisał RyszardaTrzeciaWaza Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jeżeli auto zostało kupione od osoby prywatnej, to nie jest wcale takie proste, a wręcz nie możliwe.

Na umowie kupna-sprzedaży może znaleźć się mądry zapis, a mianowicie :
- Kupujący zapoznał się ze stanem technicznym i nie wnosi zastrzeżeń.
- Kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany i kupuje go w takim stanie, w jakim on się znajduje.
- Kupujący nabywa samochód w takim stanie technicznym, w jakim aktualnie się on znajduje i z tego tytułu nie będzie zgłaszał roszczeń w stosunku do Sprzedającego.
- Kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu i nie będzie z tego tytułu wnosił roszczeń.
- Kupujący oświadcza, że dokładnie zapoznał się ze stanem technicznym nabywanego samochodu osobowego. Kupujący oświadcza nadto, iż nabywa samochód w takim stanie technicznym, w jakim się on aktualnie znajduje i nie będzie zgłaszał żadnych, związanych z tym stanem, roszczeń w stosunku do Sprzedającego.

Bump: Znam problem pękających tulei I bloków w Volvo.
Jakt ktoś chce pozbyć się problemu raz na zawsze, to konieczne jest tzw 'zamknięcie bloku'.

Tutaj można zasięgnąć info - http://satistechpolska.pl/oferta/zam...silnika-volvo/

Ps; nie robię żadnej reklamy tej firmie, po prostu siędziałem kilka lat w Volvo, sam również miałem volviacza, dlatego znam temat ;-)
Takie zapisy mające służyć za dupochorony mają sens tylko wtedy jeśli sprzedający zapoznał kupującego z problemami (najlepiej aby były wypisane na umowie). Jeśli auto było sprzedawane jako tip-top stan a był pęknięty blok i sprzedający o tym wiedział wtedy nie ma to nic do rzeczy.
Rzeczoznawca w ekspertyzie ocenia prawdopodobieństwo zajścia tego zdarzenia od okresu zakupy itd. Jest cała procedura. Także spokojnie wszystko się da.
Oczywiście schody zaczynają się jak przychodzi do egzekucji, osoba nie ma udokumentowanych dochodów etc. Ale to już inny temat. Kluczowe jest co wiedział/nie wiedział sprzedawca i co powiedział/nie powiedział kupującemu.

Przy takiej kasie polecam udać się radcy/prawnika. Duża szansa na wygranie/ugodę.
Gorash jest offline   Odpowiedź z Cytatem